Przejdź do treści

007 First Light będzie działać 60 fps, chyba że macie Xboksa Series S – twórcy wskazują na braki

3 minuty czytania

IO Interactive obiecuje 60 klatek na sekundę w 007 First Light na konsolach. Posiadacze Xboksa Series S obejdą się jednak smakiem.

Premiera 007 First Light już 27 maja (lub 26 maja dla posiadaczy edycji deluxe), a twórcy – ekipa z IO Interactive – nie próżnują i pokazują graczom nowe materiały zza kulis, odsłaniające nieco więcej kart w temacie wydajności. Tym razem wraz z ekipą Digital Foundry postanowili opowiedzieć nieco więcej na temat tego, jak ich nowa gra spisuje się na konsolach obecnej generacji. Do najnowszych informacji dotyczących 007 First Light należy podchodzić jednak z pewną dozą ostrożności, bo jest to materiał sponsorowany przez IO Interactive.

60 fps jest nadrzędnym celem

Materiały przedpremierowe sprzed paru miesięcy nie napawały optymizmem, a niektórzy gracze zaczęli nawet nazywać 007 First Light „007 fps”. Było to związane z faktem, że ujęcia z rozgrywki zarejestrowane na PS5 cechowały się wyraźną niestabilnością i sporymi spadkami klatek na sekundę. Według twórców, od tego czasu włożono mnóstwo pracy w optymalizację, co ma skutkować 60 fps-ami w trybie wydajności na PlayStation 5 oraz Xboksie Series X. Alternatywnie do wyboru będzie także tryb jakości z 30 klatkami na sekundę i podkręconą oprawą graficzną.

Dużo ciekawiej może być w przypadku PS5 Pro, które odpalać grę w trybie jakości przy utrzymaniu 60 klatek na sekundę. Ma być to możliwe między innymi dzięki większej mocy konsoli Sony oraz upscalingowi PSSR 2, który jest znacznie bardziej zaawansowany niż FSR 3.1.5, który obsługują inne sprzęty obecnej generacji.

Niestety z wywiadu dowiedzieliśmy się także, że posiadacze Xboksów Series S mogą liczyć wyłącznie na tryb „jakości” w 30 fps. Twórcy tłumaczą, że Xbox Series S ma mniej RAM-u od pozostałych konsol obecnej generacji (10 GB vs 16 GB), a ich autorski silnik Glacier wymaga sporo mocy, szczególnie do generowania realistycznie wyglądającego globalnego oświetlenia. Pewnym promyczkiem nadziei może być jednak fakt, że twórcy mówią o tym, że Series S zaoferuje 30 fps w dniu premiery, co oznacza, że w przyszłych aktualizacjach może pojawić się jeszcze tryb wydajności.

Jest to także ważna wskazówka dla posiadaczy Switcha 2, którzy w nowego Bonda najprawdopodobniej również zagrają w 30 klatkach na sekundę. Konsola Nintendo do tej pory bardzo często otrzymywała bardzo podobny zestaw opcji graficznych, co Series S, choć dzięki zastosowaniu upscalingu DLSS często oferowała lepszą rozdzielczość w docku.

Na path tracing jeszcze poczekamy

Najlepszą jakość oprawy graficznej w 007 First Light uzyskacie rzecz jasna na mocnym pececie, ale niestety w dniu premiery nie dostaniecie path tracingu. Ten ma pojawić się dopiero w przyszłej, letniej aktualizacji. Twórcy obiecują też, że pecetowcy nie powinni doświadczyć żadnego zacinania (shader stutter). Przed pierwszym uruchomieniem gra przeprowadzi automatyczną kompilację shaderów. Ma ona potrwać maksymalnie kilku minut i zapewnić idealnie płynną rozgrywkę od początku do końca.

007 First Light zadebiutuje już 27 maja na pecetach, Xboksie Series X/S oraz PlayStation 5. Osoby, które zdecydowały się na zakup przedpremierowy, ruszą do akcji jeden dzień wcześniej dzięki darmowemu ulepszeniu do wersji Deluxe. Premiera wersji na Switcha 2 ma nastąpić w dalszym terminie, w 2026 roku.

0 komentarzy

Zostaw komentarz