Po debiucie technologii Smart Play podczas targów CES i premierze pierwszych zestawów ze świata Gwiezdnych Wojen, LEGO rozszerza platformę o markę Pokémon. Producent zapowiedział aż 12 nowych zestawów – ogłoszonych na SXSW London 2026 – które mają łączyć tradycyjne budowanie z interaktywną zabawą bez konieczności korzystania z ekranu.
Pokémony wkraczają do ekosystemu Lego Smart Play
W ofercie znalazły się dwa zestawy typu „All-in-One”, zawierające inteligentne klocki Smart Brick oraz ładowarkę. Są to Dom treningowy z Pikachu za 299,99 zł oraz Charizard vs. Jolteon Ultimate Battle za 519,99 zł. Pozostałe dziesięć zestawów to rozszerzenia wyposażone w znaczniki Smart Tag, które współpracują z wcześniej zakupionymi Smart Brickami.
Najważniejszą nowością są pojedynki Pokémonów. Po połączeniu dwóch figurek wyposażonych w Smart Brick użytkownicy mogą rozpocząć walkę poprzez potrząśnięcie postaciami. System rozpoznaje podstawowe akcje: szybkie pchnięcie figurki do przodu wyzwala słabszy, szybki atak; przytrzymanie jej przez chwilę ładuje silniejszy ruch; cofnięcie służy do uniku. Zdrowie Pokémona sygnalizuje sam Smart Brick, zmieniając kolor z zielonego na czerwony w miarę jego słabnięcia. Pojedynkom towarzyszy muzyka stylizowana na klasyczne gry Pokémon.
Lego zaimplementowało również uproszczony system statystyk. Poszczególne Pokémony różnią się siłą, a podczas starć uwzględniane są także przewagi wynikające z typów stworków. Oznacza to, że przykładowo Pokémon wodny będzie miał większe szanse przeciwko ognistemu przeciwnikowi. Informacje o typach zapisano w znacznikach Smart Tag ukrytych wewnątrz figurek.
Dostępny jest również tryb treningowy. Aktywuje się go poprzez kontakt figurki ze specjalnym znacznikiem treningowym. Następnie wykonywane ruchy i interakcje pozwalają tymczasowo zwiększyć siłę Pokémona przed kolejną walką. Wzmocnienia nie są jednak zapisywane na stałe i znikają po wyjęciu Smart Bricka z figurki.
Pikachu nie powie „Pika Pika”
Choć zestawy oferują efekty dźwiękowe i świetlne, fani mogą być rozczarowani jednym elementem. Pokémony nie wypowiadają swoich nazw ani nie odtwarzają charakterystycznych odgłosów znanych z anime czy gier. Zamiast tego emitują bardziej uniwersalne efekty dźwiękowe – trzaski elektryczności czy odgłosy związane z danym typem Pokémona.

Według Sama Coatesa, szefa platformy Smart Play, wynika to z ograniczeń technicznych. Dźwięki generowane są w czasie rzeczywistym przez wbudowany syntezator działający podobnie do systemu MIDI, a pamięć Smart Bricka jest bardzo ograniczona. Dodatkowym problemem jest lokalizacja – nazwy Pokémonów różnią się w zależności od rynku (np. Squirtle w Japonii nosi nazwę Zenigame), a klocki Smart Brick nie są lokalizowane dla poszczególnych krajów, więc efekty dźwiękowe muszą działać wszędzie jednakowo.
Lego nadal rozwija możliwości Smart Play
Nowe zestawy pokazują, że Lego stopniowo rozwija funkcje Smart Play. Walki i treningi są bardziej zaawansowane niż rozwiązania zastosowane wcześniej w zestawach Star Wars, które ograniczały się głównie do efektów świetlnych i prostych reakcji dźwiękowych. Jednocześnie firma przyznaje, że część funkcji prezentowanych podczas CES nadal nie trafiła do produktów dostępnych na rynku. Chodzi między innymi o bardziej zaawansowane interakcje zależne od dokładnego położenia figurek, znaczników i inteligentnych klocków.
Wszystkie nowe zestawy LEGO Pokémon Smart Play są już dostępne w przedsprzedaży, a ich oficjalna premiera została wyznaczona na 1 sierpnia 2026 roku.
0 komentarzy