Zamówienia przedpremierowe na GTA 6 ruszyły, a chwilę wcześniej dowiedzieliśmy się o cenie gry oraz o tym, iż otrzyma ona edycję Ultimate i specjalny pakiet zawartości Vintage Vice City, do którego dostęp przyznany osobom ze złożonym pre-orderem. W parze z ogłoszeniem ekskluzywnej zawartości szło zaprezentowanie nowych zrzutów ekranów z rozgrywki, te zaś zostały poddane analizie przez ekipę z Digital Foundry. Wniosek? Gra zaoferuje niespotykany dotąd w branży poziom dopracowania detali, acz istnieją uzasadnione przesłanki, aby sądzić, iż screenshoty wcale nie zostały wykonane na konsolach, lecz pecetach.
GTA 6 wygląda fenomenalnie na zrzutach ekranu
Analiza udostępnionych grafik nie pozostawia złudzeń – Rockstar Games przy praktycznie każdej okazji chwali się możliwościami oferowanymi przez technologię śledzenia promieni, czyli ray tracing. Zamiast polegać wyłącznie na uproszczonej i tańszej technologii Screen-Space Reflections (SSR), która ma ogromne problemy z odbijaniem obiektów znajdujących się aktualnie poza polem widzenia gracza i prawdopodobnie posłuży w grze jedynie jako system awaryjny, Rockstar postawił na pełne generowane odbić na praktycznie każdej powierzchni.
Zespół Digital Foundry pochwalił wykorzystanie tej techniki w licznych scenariuszach, wliczając w to mokre nawierzchnie, elementy karoserii pojazdów, a nawet szyby. Jak podkreślono, te ostatnie, będące częściami witryn sklepowych lub aut, nie tylko odbijają świat, ale zachowują odpowiednią matowość, naturalnie przepuszczając światło do wnętrz pomieszczeń. Pochwalono również to, iż część obiektów, jak np. fontanny i baseny, odbijają pobliskie budynku, których na próżno szukać bezpośrednio w kadrze.

Odrobinę uwagi poświęcono także włosom postaci. Wedle omawianego artykułu, Rockstar zrezygnował z tanich sztuczek przy renderowaniu fryzur. Zamiast tradycyjnych, płaskich tekstur czy zbitych kępek, na zbliżeniach pojedyncze, precyzyjnie wyrysowane pasma. Co więcej, wokół konturów fryzur zastosowano tzw. efekt Fresnela, sprawiający, że światło naturalnie glanuje i błyszczy na krawędziach linii włosów.
101% mocy konsol czy jednak pecet?
Przy tak ekstremalnym poziomie realizmu pojawia się jednak kluczowe pytanie, a mianowicie: na jakim sprzęcie wygenerowano te materiały? Eksperci z Digital Foundry podchodzą do sprawy sceptycznie, uznając za mało prawdopodobne, by obraz w natywnym 4K (lub wyższym) był generowany w czasie rzeczywistym na bazowym PS5 czy Xbox Series X, a nawet na mocniejszym PS5 Pro.


Najbardziej prawdopodobnym scenariuszem jest wykorzystanie przez Rockstar oficjalnego środowiska deweloperskiego. W takich warunkach twórcze zespoły mogą idealnie ustawić kadrowanie, pozycje postaci oraz oświetlenie, a następnie wyrenderować perfekcyjne, statyczne ujęcie, nie licząc się przy tym z płynnością animacji.
Oczywiście obsługa ray tracingu będzie dostępna w konsolowych wydaniach GTA 6 od samego początku, niemniej zagwozdką pozostaje, czy dostarczy ona jakość zbliżoną do tej widocznej na zrzutach ekranu.












0 komentarzy