Zaostrzające się restrykcje eksportowe Stanów Zjednoczonych przynoszą nieoczekiwane konsekwencje dla globalnego rynku półprzewodników. Jak podaje agencja Reuters, południowokoreańscy giganci technologiczni – Samsung oraz SK Hynix – rozważają wyposażenie swoich fabryk zlokalizowanych w Chinach w chińskie maszyny do produkcji pamięci. Decyzja ta ma zabezpieczyć ich zakłady przed przyszłymi ograniczeniami ze strony Waszyngtonu oraz ewentualnym odcięciem od zachodnich technologii.
Testy chińskich maszyn i próba ochrony przed sankcjami
Wedle najnowszych doniesień, Samsung i SK Hynix prowadzą obecnie ewaluację urządzeń do produkcji półprzewodników dostarczanych przez chińską firmę Advanced Micro-Fabrication Equipment (AMEC). Sprzęt ten ma docelowo trafić do chińskich zakładów pamięci obu producentów, niemniej szczegóły tego przedsięwzięcia nie są jeszcze znane.
Jak przy tym podkreślono, propozycje ze stajni AMEC cechują się szeregiem zalet, które mogą zaważyć o przejściu Koreańczyków na chińską stronę mocy. Przede wszystkim oferowane przez Advanced Micro-Fabrication Equipment urządzenia są o ok. 20–30% tańsze od swoich zachodnich odpowiedników. Co równie, a może nawet bardziej, istotne – ich wprowadzenie do fabryk pozwoli kontynuować tym placówkom produkcję nawet w przypadku wprowadzenia przez USA całkowitego zakazu dostaw zachodnich maszyn do Chin.
Samsung posiada dużą fabrykę pamięci flash NAND w Xian, natomiast SK Hynix zarządza zakładami NAND w Dalian oraz fabryką pamięci DRAM w Wuxi. Wedle doniesień, aktualnie są one uzależnione od dostaw koordynowanych przez amerykańskie przedsiębiorstwa Applied Materials i Lam Research.
Zaostrzenie polityki Waszyngtonu
Co ciekawe, zarówno Samsung, jak i SK oficjalnie zaprzeczają temu, jakoby prowadzili testy sprzętu od AMEC. Oświadczenia te są interpretowane jako ostrożna gra słów, mająca za zadanie uniknięcie bezpośredniej presji ze strony amerykańskiej administracji. Ta bowiem nie ma zamiaru ustępować pola Chińczykom i szykuje kolejne kroki celem ugodzenia w sektor technologiczny Państwa Środka.
Zgodnie z tym, co możemy przeczytać w artykule opublikowanym na łamach Wccftech, administracja Donalda Trumpa planuje narzucenie minimalnych cen importowych oraz ceł na chiński polisilikon i jego produkty pochodne, stanowiące kluczowy surowiec do produkcji paneli słonecznych oraz płyt krzemowych. Co więcej, Amerykańska Federalna Komisja Łączności (FCC) rozważa wprowadzenie zakazu stosowania pochodzących z Chin transceiverów optycznych, odpowiedzialnych za konwersję sygnałów elektrycznych na impulsy światła w sieciach światłowodowych.
Plan był dobry
Na ironię zakrawa jednak fakt, że amerykański pomysł, który miał zagwarantować dominującą pozycję Jankesów na rynku i utrzeć nosa Chińczykom, przyniósł rezultat odwrotny do zamierzonego. W obawie przed potencjalnymi blokadami i dalszymi ograniczeniami w przyszłości południowokoreańscy giganci zaczęli szukać lokalnych alternatyw w Państwie Środka, na czym skorzystają przede wszystkim dostawcy pokroju AMEC.











0 komentarzy