Jak podaje Insider Gaming, fundacja Stichting Massaschade & Consument prowadzi w Holandii pozew zbiorowy przeciwko Sony Interactive Entertainment w imieniu około 1,7 mln użytkowników PlayStation. Organizacja domaga się ponad 400 mln euro odszkodowania (około 457 mln dolarów), twierdząc, że gracze od lat przepłacają za cyfrowe gry i dodatki kupowane w PlayStation Store. Ostatnie wydarzenia dot. porzucenia płyt przez Sony tylko wzmacniają stanowisko fundacji.
Pozew obejmuje 1,7 mln użytkowników PlayStation
Według fundacji problem wynika z tego, że cyfrowe zakupy na konsolach PlayStation można realizować wyłącznie za pośrednictwem sklepu Sony. Organizacja określa to mianem „Sony Tax” – terminem odnoszącym się do 30-procentowej prowizji, którą Sony pobiera od każdej transakcji w PlayStation Store. Zdaniem fundacji wydawcy wliczają tę prowizję w ceny gier, a brak konkurencyjnych sklepów cyfrowych na platformie PlayStation sprawia, że nic nie wywiera presji na jej obniżenie. W opublikowanych wcześniej materiałach fundacja powoływała się na analizy ekonomiczne wskazujące, że cyfrowe wydania mają kosztować średnio o 47 proc. więcej niż ich fizyczne odpowiedniki.
Decyzja o rezygnacji z płyt ma znaczenie dla sprawy
Na początku lipca Sony ogłosiło, że od stycznia 2028 roku przestanie produkować fizyczne nośniki dla nowych gier wydawanych na konsole PlayStation. Tytuły debiutujące po tej dacie będą oferowane wyłącznie w formie cyfrowej – za pośrednictwem PlayStation Store oraz partnerów handlowych sprzedających cyfrowe wersje gier w pudełkach. Zmiana nie obejmie produkcji płyt dla gier wydanych przed styczniem 2028 roku.
Zdaniem Stichting Massaschade & Consument ta decyzja dodatkowo potwierdza jej argumentację. Organizacja twierdzi, że całkowite odejście od nowych wydań fizycznych eliminuje alternatywę dla zakupów w PlayStation Store, co jeszcze bardziej wzmacnia pozycję Sony na rynku cyfrowej dystrybucji gier.
Sprawa trafiła już do sądu
Postępowanie sądowe formalnie ruszyło w 2025 roku, gdy fundacja złożyła pozew przeciwko Sony przed sądem w Midden-Nederland. Według harmonogramu opublikowanego przez organizację pierwsze rozprawy dotyczące kwestii proceduralnych już się odbywają, a sprawa pozostaje w toku.
Na obecnym etapie sąd nie wydał żadnego rozstrzygnięcia dotyczącego zasadności roszczeń. Zarzuty przedstawione przez fundację pozostają stanowiskiem strony powodowej i będą przedmiotem oceny holenderskiego wymiaru sprawiedliwości. W tym miejscu warto dodać, że jest to inicjatywa tym bardziej cenna, że Unia Europejska nie zamierza w tej sprawie pomóc graczom, a ci ostatni organizują się w ramach akcji, w które wzięło już udział przeszło 300 tys. osób.











0 komentarzy