Przejdź do treści

Decyzja Sony co do eliminacji pudełkowych wydań gier napotyka coraz większy opór. Meksykańscy politycy oskarżają firmę o monopol

3 minuty czytania

Opór wobec decyzji Sony rośnie, niemniej na razie nic nie wskazuje na to, aby japońska korporacja miała zamiar ugiąć się pod presją.

Plany Sony dotyczące całkowitej rezygnacji z płyt od stycznia 2028 roku wywołały olbrzymie poruszenie wśród społeczności graczy, niemniej miłośnicy zabawy przed ekranami konsol i komputerów nie są jedynymi, którzy postanowili rozpocząć otwartą walkę z japońską korporacją. Jak podaje portal Wccftech, do starcia postanowili przyłączyć się politycy, a w Meksyku szykowany jest oficjalny proces antymonopolowy. Odpowiedzialne za niego osoby przestrzegają, iż pozbycie się napędów oznacza nie tylko koniec fizycznych nośników z grami, ale także spore problemy w kontekście praw konsumenckich, rynku wtórnego oraz wielu sklepów – zarówno tych mniejszych, jak i większych.

Meksyk będzie walczył z Sony i PlayStation?

Zapowiedź cyfrowej rewolucji PlayStation spotkała się z natychmiastową reakcją ze strony meksykańskich parlamentarzystów. Senator Luis Donaldo Colosio oraz posłanka federalna Iraís Reyes partii Movimiento Ciudadano zapowiedzieli złożenie oficjalnej skargi do meksykańskiego urzędu ds. konkurencji COFECE.

Politycy, występujący w tej sprawie jako osoby prywatne i konsumenci, oskarżają Sony Interactive Entertainment o praktyki monopolistyczne. Ich zdaniem wyeliminowanie wydań fizycznych sprawi, że cyfrowy sklep PlayStation Store stanie się jedynym źródłem zakupu gier, to zaś, w perspektywie długoterminowej, nie przyniesie niczego dobrego.

Koniec płyt to realne problemy

Bez fizycznych nośników na rynku, Sony zyska absolutną kontrolę nad cenami gier, eliminując jakąkolwiek rywalizację cenową ze strony innych sklepów. W tym miejscu warto przypomnieć, iż w wielu wypadkach pudełkowe wydania produkcji okazują się tańsze od ich cyfrowych kopii. Nie zapominajmy również o fakcie, że zawsze można pokusić się o dodatkową oszczędność i wybrać egzemplarz z drugiej ręki. W przypadku likwidacji płyt stanie się to niemożliwe, albowiem nabywane za pośrednictwem PlayStation Store licencje przypisywane są do konta i nie ma możliwości ich odsprzedaży.

Meksykanie podkreślili przy tym, że decyzja właścicieli PlayStation uderzy bezpośrednio w lokalne sieci handlowe, takie jak Liverpool, Sanborns czy GamePlanet, dla których sprzedaż płyt stanowi istotną część dochodu. Zwrócono też uwagę na to, iż przejście na model w pełni cyfrowy pozbawia graczy realnej własności gier.

Osobną kwestią pozostaje zaś to, że w wielu regionach Meksyku dostęp do szybkiego łącza internetowego jest nie tyle utrudniony, ile niemożliwy. Pobieranie z sieci gier, których waga często idzie już w setki gigabajtów, pozostaje więc poza zasięgiem możliwości wielu osób.

Globalny front przeciwko Sony

Meksyk to nie jedyny kraj, który postanowił dać odpór monopolistycznym zabiegom Sony, póki wciąż jest na to czas. Pozwy o sztuczne zawyżanie cen w PlayStation Store toczą się już w Wielkiej Brytanii, Stanach Zjednoczonych oraz Holandii, gdzie organizacja Stichting Massaschade & Consument domaga się od firmy aż 400 milionów euro odszkodowania. Dla odmiany, unijny komisarz ds. ochrony konsumentów, Michael McGrath, przyznał niedawno, że wspólnota nie ma możliwości wymuszenia na Sony wycofania się z kontrowersyjnej decyzji.

0 komentarzy

Zostaw komentarz