Jak podaje agencja Reuters, sędzia federalna w San Francisco wydała ostateczną zgodę na przełomową ugodę opiewającą na 1,5 miliarda dolarów pomiędzy Anthropic a grupą pisarzy. Podkreślono, iż mowa o największym tego typu wydarzeniu w historii amerykańskiego prawa autorskiego, kończącego głośny spór o wykorzystanie nielegalnych kopii książek do trenowania czatbota Claude.
Rekordowa ugoda w historii amerykańskiego prawa autorskiego
Sędzia okręgowa USA Araceli Martinez-Olguin odrzuciła zastrzeżenia części autorów i ostatecznie zatwierdziła warunki ugody zawartej pierwotnie w 2025 roku. Sprawa, w której jedną ze stron jest wspierane przez Alphabet (właścicieli Google) i Amazona Anthropic, to zaledwie pierwsza z kilkudziesięciu podobnych batalii prawnych w USA, która doczekała się tak spektakularnego finału. Co ważne, zarówno gigant z rynku AI, jak i pisarze, zdają się zadowoleni z obrotu spraw.
Prawnik reprezentujący poszkodowanych pisarzy, Justin Nelson, określił porozumienie mianem historycznego, wskazując, że stanowi ono największe odszkodowanie z tytułu naruszenia praw autorskich w historii. Wiceprezes ds. prawnych w Anthropic, Aparna Sridhar, poinformowała z kolei, że ponad 91% uprawnionych autorów i wydawców zgłosiło się już po swoją część należnych środków.
Sprzeciwy odrzucone przez sąd
Ostateczne zatwierdzenie porozumienia mimo wszystko nie obeszło się bez kontrowersji i głosów sprzeciwu. Część autorów składała obiekcje, twierdząc, że kwota 1,5 miliarda dolarów jest zbyt niska w stosunku do skali naruszeń, a zaproponowane wynagrodzenia dla kancelarii prawnych są ewidentnie wygórowane.
Sędzia Martinez-Olguin odrzuciła większość zastrzeżeń, uznając krytykę wysokości kwoty za nierealistyczną w kontekście ryzyka procesowego. Stanęło jednak na tym, iż ostatecznie prawnikom powodów zmniejszono honorarium do nieco ponad 101 milionów dolarów z wnioskowanych 187,5 miliona USD. Część autorów i wydawców, która wcześniej wyłączyła się z ugody zbiorowej, kontynuuje indywidualne pozwy przeciwko spółce, licząc na zwycięstwo i uzyskanie osobnej, sowitej rekompensaty z tytułu przewin zarzucanych Anthropic.
Spór sprzed 2 lat
Historia pozwu zbiorowego przeciw Anthropic sięga 2024 roku, kiedy to pisarze zarzucili przedsiębiorstwo, że to bez ich wiedzy i zgody wykorzystało pirackie wersje książek do szkolenia swojego modelu sztucznej inteligencji.
W ubiegłym roku sędzia William Alsup wydał przełomowy wyrok, uznając, że samo trenowanie AI na książkach wpisuje się w doktrynę dozwolonego użytku, aczkolwiek równolegle sąd dopatrzył się złamania prawa w fakcie, że Anthropic przetrzymywało ponad 7 milionów pirackich książek w tzw. centralnej bibliotece. Gdyby nie doszło do ugody, firmie groził proces sądowy i potencjalne odszkodowania sięgające setek miliardów dolarów. Zapłacenie 1,5 miliarda „zielonych” można więc potraktować jako oszczędność w wykonaniu Dario Amodeiego i spółki.











0 komentarzy