Dyskusje wokół opłacalności usługi Xbox Game Pass przybrały w ostatnich miesiącach na sile ze względu na podwyżki cen (które zostały częściowo cofnięte przez nową szefową Xboksa) i zamykanie kolejnych studiów deweloperskich, które to podobno cierpią z powodu abonamentu i, swoją drogą, podobno nie darzą go przesadną sympatią. Do krytyki przyłączył się Mike Brown, były dyrektor cyklu Forza Horizon. W opublikowanym niedawno na łamach Kotaku wywiadzie Brown ocenił, że choć subskrypcja była ambitnym i nastawionym na graczy projektem, to ostatecznie okazała się biznesową porażką z powodu zbyt małej liczby płacących użytkowników.
Plan był dobry, ale rzeczywistość okazała się bezlitosna
Mike Brown spędził niemal dekadę w studiu Playground Games, pracując nad nowymi grami z serii Forza, będącymi po dziś dzień chlubą Microsoftu, aczkolwiek już nie tytułami ekskluzywnymi dla Xboksa. Choć aktualnie Mike stoi na czele własnego studia Maverick Games, jako osoba zaznajomiona z branżą i samym Game Passem od środka miał sporo do powiedzenia w kwestii budzącej coraz większe kontrowersje usługi.
Zdaniem Browna, podczas planowania Xbox Game Pass gigant z Redmond kierował się szlachetnymi pobudkami, które jednak przegrały w starciu z brutalną rzeczywistością. Jak powiedział mężczyzna:
Uważam, że to naprawdę smutne i bardzo niefortunne. Szczerze mówiąc, zainwestowali fortunę w koncepcję Game Pass, co doprowadziło do przejęcia wielu zespołów, sfinansowania mnóstwa gier i zatrudnienia wielu osób – a wszystko to z myślą o tym, by gracze mieli stały dostęp do nowych tytułów w ramach tej usługi.
Mike Brown
Skoro pomysł prezentował się świetnie na papierze, to co w takim razie nie zagrało podczas jego realizacji? Cóż – pieniądze, a raczej ich brak, ponieważ Game Pass podobno nie generuje wystarczających zysków do utrzymania rentowności. To zaś w konsekwencji nie odbija się negatywnie na samym abonamencie, a raczej na posiadanych przez Microsoft studiach – wszak niedawno korporacja postanowiła zwolnić setki osób, a utalentowane i cenione ekipy pokroju Ninja Theory (twórcy m.in. Hellblade: Senua’s Sacrifice i DmC: Devil May Cry) zostały zmuszone do znalezienia nowych inwestorów.
Myślę, że w rzeczywistości zbyt mało osób wykupiło subskrypcję po cenach, które musiałyby zapłacić, aby ten biznes był opłacalny, a teraz jest to po prostu bardzo smutne, ponieważ będziemy świadkami zamykania lub wydzielania poszczególnych studiów. Mnóstwo ludzi straci pracę. I szczerze mówiąc, jest to po prostu wynik tego, że koncepcja Xbox Game Pass, stworzona w dobrych intencjach i skupiona na graczach, nie do końca się sprawdziła. I uważam, że to po prostu wielka szkoda.
Mike Brown
Reasumując – model biznesowy zakładający dostęp do bogatego katalogu gier w zamian za cykliczną opłatę działałby bez zarzutu, gdyby przyciągnął wystarczająco dużą bazę stałych subskrybentów. Niestety, cel ten nie został osiągnięty, a konsekwencje porażki będą odczuwane przez korporację oraz podległych jej deweloperów jeszcze przez pewien czas. Co więcej, nic nie wskazuje na to, aby sytuacja miała ulec poprawie – niedawno subskrypcja straciła 4 miliony użytkowników.











0 komentarzy