Przejdź do treści

Podwyżka ceny Xbox Game Pass nie była dobrym pomysłem? Abonament stracił miliony subskrybentów przez kontrowersyjną decyzję

3 minuty czytania

Jak się okazuje, windowanie cen subskrypcji nie zawsze kończy się w taki sposób, jaki chciałaby korporacja. Za sprawą podwyżek abonamentu Xbox Game Pass, usługa straciła miliony użytkowników i trudno będzie jej odzyskać ich zaufanie.

Drastyczna podwyżka cen subskrypcji Xbox Game Pass, będąca jedną z ostatnich decyzji Phila Spencera przed opuszczeniem Microsoftu, wywołała masowy odpływ użytkowników, co też osobiście przyznał nowy dyrektor ds. strategii w Xboksie – Matthew Ball. Z relacji mężczyzny wynika, iż platforma straciła z tego powodu miliony subskrybentów, a napór chętnych do rezygnacji z usługi doprowadził w pewnym momencie nawet do… awarii strony internetowej usługi. Nowe kierownictwo pod wodzą Ashy Sharmy próbuje ratować sytuację, całkowicie zmieniając strategię i wracając do mocnego promowania gier na wyłączność. Czy uda się uratować Xboksa, czy też nietrafione decyzje poprzednich włodarzy marki skazały ją na porażkę, a Sharma i reszta jedynie odwlekają w czasie to, co nieuniknione?

Xbox Game Pass i konsekwencje pazerności

Podczas wystąpienia na konferencji The Game Business Live w ramach Summer Game Fest 2026, Matthew Ball po raz pierwszy oficjalnie podsumował skutki decyzji podjętych przez poprzednie władze Xboxa. Informacje te przekazał dalej branżowy partner wydarzenia, Geoff Keighley.

Podniesienie ceny abonamentu Xbox Game Pass Ultimate aż o 50% – do poziomu 30 dolarów miesięcznie – spotkało się z natychmiastowym oporem społeczności. Gracze ruszyli do masowego anulowania subskrypcji w tak dużej liczbie, że serwery Microsoftu odpowiedzialne za obsługę rezygnacji nie wytrzymały obciążenia. Choć Ball nie podał dokładnej liczby utraconych klientów, użyte przez niego określenie „miliony” zdaje się najlepiej obrazować skalę wizerunkowej i finansowej porażki, jaką okazało się to posunięcie.

Szczęście w nieszczęściu, nowa dyrektor generalna Xboxa, Asha Sharma, podjęła próbę naprawienia błędów poprzedników i częściowo cofnęła drastyczną podwyżkę. Zmiana ta wiązała się jednak z kompromisem w postaci wykluczenia z oferty abonamentu premierowych wersji gier z serii Call of Duty. Aby zagrać w nową odsłonę w ramach subskrypcji, przyjdzie nam poczekać przeszło rok, aż do kolejnego sezonu świątecznego. Miłą wieścią jest zaś to, że obecne już w Game Passie odsłony strzelanki na razie z niego znikną, więc wciąż możemy zagrywać się w Modern Warfare 3 lub Black Ops 6.

Faktem jest jednak, iż mające ostatnio miejsce obniżenie ceny nie sprawiło w magiczny sposób, że utracone miliony graczy z dnia na dzień powróciły do usługi. Wiele z takich osób zdążyło przywyknąć do braku stałej opłaty na miesięcznych rachunkach i nauczyło funkcjonować bez abonamentu, co zmusiło firmę do szukania innych sposobów na przyciągnięcie użytkowników i odbudowanie pozycji rynkowej.

Jak podaje David Carcasole z Wccftech, jednym z zaplanowanych celem przywrócenia konkurencyjności Xboksa posunięć jest powrót do tradycyjnych tytułów ekskluzywnych, o czym też gracze mogli przekonać się podczas tegorocznego Xbox Games Showcase. Sharma postanowiła również przemianować Xboksa na XBOKSA, a marka odcięła się od kontrowersyjnego hasła reklamowego „To jest Xbox”, które podobno krytykowali nawet pracownicy Microsoftu.

0 komentarzy

Zostaw komentarz