Przejdź do treści

Microsoft zaprzecza doniesieniom o nowej usłudze śledzącej w Windows 11.

2 minuty czytania

Windows 11 i Microsoft dorobili się takiej reputacji, że zarzuty o ukradkowym wprowadzaniu niechcianych usług telemetrycznych muszą być zbywane przez wiceprezesa korporacji.

W mediach społecznościowych wybuchła burza dotycząca rzekomej nowej usługi śledzącej, wprowadzonej po cichu do systemu Windows 11. Microsoft stanowczo zaprzecza tym zarzutom, wyjaśniając, że odkryty proces działa w systemie od ponad roku, a gromadzone lokalnie dane diagnostyczne trafiają do firmy wyłącznie za wyraźną zgodą użytkownika.

Zamieszanie wokół procesu w tle

Jak podaje portal TechPowerUp, falę krytyki zapoczątkował wpis opublikowany 31 lipca na platformie X. Jeden z użytkowników dostrzegł nową usługę uruchamiającą się automatycznie ze startem systemu pod nazwą „Windows Health and Optimized Experiences”. Według doniesień społeczności proces ten monitoruje temperaturę procesora i co 15 minut przesyła dane na zewnątrz, co szybko wywołało oskarżenia o niechcianą rozbudowę telemetrii.

Co prawda wpis został opatrzony notką społeczności wyjaśniającą, że owe Windows Health and Optimized Experiences nie są wcale żadną nowością, niemniej do zamieszania postanowił odnieść się nawet wiceprezes Microsoftu, Scott Hanselman. Mężczyzna stwierdził, że przedstawione zarzuty nie znajdują pokrycia w rzeczywistości, a sama usługa służy do diagnostyki i aktywuje się w momencie, gdy Windows 11 wykryje spadek płynności lub powolne działanie komputera.

Zarejestrowane informacje nt. niższej od spodziewanej wydajności są zapisywane na dysku komputera w folderze „%SystemRoot%\Temp\DiagOutputDir\Whesvc”, a wysyłka plików do Microsoftu odbywa się wyłącznie wtedy, gdy użytkownik sam zdecyduje się przesłać raport w celu poprawy działania systemu za pośrednictwem Centrum Opinii.

Jak już zostało wcześniej podkreślone, funkcja ta nie jest wcale świeżym nabytkiem, ani nie została wprowadzona ukradkiem z dnia na dzień. Zadebiutowała ona majem ubiegłego roku w ramach kompilacji Windows 11 Canary i od tamtej pory jest nieprzerwanie dostępna w systemie. Swoją wypowiedź Hanselman zakończył stwierdzeniem, iż „MÓWIENIE RZECZY WIELKIMI LITERAMI DLA DRAMATURGII NIE CZYNI ICH DRAMATYCZNYMI”.

0 komentarzy

Zostaw komentarz