W związku z incydentem cyberbezpieczeństwa w firmie MyDr, o którym informowaliśmy wczoraj, do akcji wkroczyły służby, a Ministerstwo Cyfryzacji zabrało się za wyjaśnianie sytuacji. W międzyczasie profil Centrum e-Zdrowia na X-ie uspokaja, iż nie doszło do naruszenia bezpieczeństwa centralnych państwowych usług, a pacjenci mają nieprzerwany dostęp do recept i świadczeń medycznych. Obywatele zyskają możliwość weryfikacji wycieku swoich danych w rządowym serwisie bezpiecznedane.gov.pl (jeśli strona się nie ładuje, należy nieco poczekać – wieczorem ogromne zainteresowanie doprowadziło do wysypania się serwerów – analogicznie, jak miało to miejsce podczas reklamy poradnika bezpieczeństwa), podczas gdy wyznaczone oddziały prowadzą intensywne poszukiwania sprawców, którymi najpewniej są cyberprzestępcy kierujący się chęcią zarobku.
Centralne usługi medyczne bez zakłóceń, Centrum e-Zdrowia w stanie gotowości
Jak podano w mediach społecznościowych, incydent z udziałem MyDr i danych milionów Polaków jest na bieżąco monitorowana przez właściwe służby oraz instytucje państwowe. Centrum e-Zdrowia (CeZ) ściśle współpracuje ze służbami koordynującymi działania mające na celu wyjaśnienie zdarzenia i zminimalizowanie jego potencjalnych skutków.
Przedstawiciele instytucji podkreślają, że publiczny system ochrony zdrowia działa bez zakłóceń, a podczas ataku nie doszło do naruszenia bezpieczeństwa centralnych usług e-zdrowia. Co więcej, zdarzenie dotyczące firmy MyDr nie ogranicza dostępu obywateli do świadczeń zdrowotnych, realizacji e-recept ani usług. Aby zminimalizować ewentualne konsekwencje wycieku, Centrum e-Zdrowia zwiększyło poziom nadzoru i pozostaje w stanie wyższej gotowości.
Służby szukają sprawców
Kwestia cyberataku była omawiana podczas briefingu prasowego po posiedzeniu Połączonego Centrum Operacji Cyberbezpieczeństwa z udziałem wicepremiera i ministra cyfryzacji Krzysztofa Gawkowskiego. Z przekazanych informacji wynika, że wszystkie służby zostały postawione w stan gotowości, aby wesprzeć obywateli, których dane mogłyby znaleźć się w nieodpowiednich rękach.
Jak podaje Ministerstwo Cyfryzacji, obecne ustalenia nie wskazują na atak ze strony obcego państwa. Z dużą dozą pewności za zdarzeniem stoją cyberprzestępcy, których główną motywacją jest uzyskanie korzyści finansowych.
Obywatele będą mogli sprawdzić w rządowym serwisie http://bezpiecznedane.gov.pl, czy ich dane wyciekły w wyniku incydentu w firmie MyDr. Sytuacja jest stale monitorowana, a opinia publiczna będzie informowana na bieżąco o kolejnych potwierdzonych ustaleniach.
Rekomendacje dla obywateli w związku z wyciekiem
Niezależnie od okoliczności incydentu, instytucje państwowe zalecają obywatelom przestrzeganie podstawowych zasad higieny cyfrowej, takich jak:
- Zastrzeżenie numeru PESEL: Najszybszym sposobem jest dokonanie zastrzeżenia np. za pośrednictwem aplikacji mObywatel;
- Stosowanie silnych haseł: Należy używać unikalnych i skomplikowanych haseł dla poszczególnych usług internetowych;
- Wieloskładnikowe uwierzytelnianie (MFA): Włączenie dwuetapowej weryfikacji znacząco podnosi poziom ochrony kont;
- Ostrożność przy kontaktach z obcymi źródłami: Wskazana jest wzmożona czujność wobec wiadomości e-mail, SMS-ów i połączeń telefonicznych nakłaniających do podawania danych osobowych;
- Regularna kontrola kont: Zaleca się stałe monitorowanie aktywności na swoich kontach internetowych.











0 komentarzy