Masowa wysyłka powiadomień SMS przez Rządowe Centrum Bezpieczeństwa doprowadziła do poważnych problemów technicznych w sieci. Ogromna fala użytkowników próbujących jednocześnie pobrać nowy materiał wywołała niezamierzony efekt przeciążenia serwerów, paraliżując dostęp do kluczowych rządowych witryn. W skrócie – nasz rząd mimowolnie doprowadził do ataku DDoS na własną infrastrukturę sieciową.
Niezamierzony efekt DDoS
Jak podaje Sekurak, wszystko zaczęło od rozesłania przez RCB wiadomości SMS z zachętą do pobrania cyfrowych kopii broszur z poradami na wypadek zagrożenia. Multum osób zdecydowało się odpowiedź na wezwanie o treści „Bądź przygotowany pobierz poradnik bezpieczeństwa” w tym samym czasie, co doprowadziło do tego, że strona, na którą kierowało załączone w SMS-ach łącze, przestała działać.
Na tym jednak problemy się nie zakończyły. Zapytań spłynęło tyle, że odpowiadać przestała cała główna domena gow.pl. W praktyce cała sytuacja przypomina przypadkowy atak typu DDoS (Distributed Denial of Service), sprowokowany przez akcję informacyjną rządu.
Eksperci z Sekuraka zalecają, aby chwilowo powstrzymać się od odwiedzania państwowych platform do momentu i poczekać z tym do momentu, aż sytuacja z nieresponsywnymi serwerami w pełni się uspokoi.











0 komentarzy