Przejdź do treści

Obejrzeliśmy „Szersze spojrzenie” na Grand Theft Auto VI – oto nasze wrażenia po zobaczeniu jakości grafiki na bazowym PlayStation 5

4 minuty czytania

Rockstar Games, ale mi teraz zaimponowaliście. Przecież to jest bazowe PlayStation 5!

Minęło już wystarczająco czasu, aby każdy szanujący się fan serii Grand Theft Auto i jego babcia zdążyli obejrzeć oficjalny, półgodzinny materiał opublikowany przez Rockstar Games, dający nam po raz pierwszy tak szczegółowy wgląd w rozgrywkę i jakość grafiki, których doświadczymy już za kilka miesięcy podczas premiery jednego z najbardziej wyczekiwanych tytułów w historii. Obejrzeliśmy ją i my, a nasze wrażenia i wnioski na temat obecnego stanu technicznego tak kolosalnej produkcji możecie poznać czytając poniższy artykuł.

Rockstar przesunął granice grafiki na konsolach obecnej generacji w tytułach z otwartym światem

To stwierdzenie nie podlega żadnej dyskusji. Już od pierwszych chwil prezentacji jesteśmy w stanie dostrzec jak niespotykanie monumentalna praca została włożona w nie tylko samą jakość tego co zobaczymy na ekranie, ale także optymalizację, która potrzebna była do urzeczywistnienia wizji deweloperów z Rockstar Games. Zaznaczenie tego faktu jest bardzo ważne, gdyż jak wiemy, całość rozgrywki została zarejestrowana na bazowej wersji konsoli Sony PlayStation 5. Tak, przeczytajcie to jeszcze raz. Mówimy tutaj o modelu konsoli wydanym w 2020 roku.

Niewątpliwie największą robotę robi tutaj system oświetlenia. Spoglądamy tutaj na zrealizowane w pełni Ray Traced Global Illumination – symulujące odbicia światła i oświetlenie obiektów w całym wyrenderowanym świecie, co idealnie widoczne jest we wszystkich scenach nocnych, kolorowe światła padające na otoczenie czy modele postaci, głębokie cienie i wiele innych – to wszystko było do tej pory normą głównie na komputerach osobistych. Świat gry wygląda po prostu pięknie – wylewa się z ekranu wprost do naszych oczu. Jesteśmy pod naprawdę dużym wrażeniem tego, co udało się osiągnąć na podstawowej wersji konsoli.

Źródło: GTA VI

Modele postaci powalają szczegółowością i ilością animacji

Niezwykle ważne jest też zwrócenie uwagi na postaci w grze, a te są czymś, czego w grach o tak ogromnej skali jeszcze nie widzieliśmy. Byłem pod ogromnym wrażeniem tekstur skóry, widocznego na niej w wielu sytuacjach potu, jakości i systemów odpowiadających za renderowanie włosów na głowach, a także mimiki i wykonywanych przez postaci animacji. Płynność z jaką bohaterowie wchodzą w interakcje z otoczeniem, ilość kontekstowych animacji w przypadku scen walki, to wszystko zdaje się tylko potwierdzać doniesienia o tym, że ilość animacji wykonanych z użyciem motion capture może być nawet dwukrotnie wyższa od tej obecnej w Red Dead Redemption 2.

Pościgi i wybuchy – jakie to jest dobre

Dużą uwagę przykuły także sceny pościgu samochodowego z uczestnictwem kilku pojazdów policji i możliwością spowolnienia ich w trakcie strzelaniny. Zaledwie kilka kul wycelowanych w opony pojazdów wystarczyło, aby wysłać je koziołkujące w powietrze i wywołać kraksy tak szczegółowe i dynamiczne, z taką ilością efektów cząsteczkowych, że przez chwilę musiałem zebrać szczękę z podłogi. Zdaje się to tylko wskazywać na ogromną dynamikę wszelkich starć z przeciwnikami w grze. Co ciekawe sam model jazdy wydaje się być o wiele bardziej zbliżony do tego znanego z GTA IV, uproszczony model jazdy znany z poprzedniej odsłony zdaję się ustępować bardziej realistycznej wersji. W przypadku tak realistycznego odwzorowania wypadków samochodowych? Ma to sens.

Źródło: GTA VI

Wszystkie te wodotryski wiążą się jednak z ceną – jest nią 30 klatek na sekundę

I nie mam z tym problemu. Poprzednia odsłona w okolicach swojej premiery, a także długo po niej, również skazana była na ten limit, a mimo to bawiłem się przy niej wyśmienicie. Szczegółowość, dynamika, skala, zasięg rysowania, system oświetlenia – to wszystko jasno pokazuje, na co przeznaczone są zasoby konsoli. Jeśli tylko Rockstar Games zdoła zadbać o stabilny frame pacing, co w przypadku 30 klatek na sekundę będzie decydujące w kwestii odbieranej przez gracza płynności rozrywki – będę raczej zadowolony. Jest to jednak bardzo duże „jeśli”.

Co ciekawe nie zobaczyliśmy żadnych materiałów nagranych na PlayStation 5 Pro. Najprawdopodobniej wynika to z faktu, że Rockstar Games wciąż pracuje nad optymalizacją gry na mocniejszą wersję konsoli i decyzja o płynności, w którą celować będzie ta konkretna edycja gry nie została jeszcze podjęta. Moim zdaniem nie ma jednak co marzyć o osiągnięciu w tej generacji 60 klatek na sekundę. W najlepszym przypadku możemy tu mówić o 40 klatkach na sekundę i odblokowanym limicie klatek.

Obawiam się tylko trochę o to, jak Grand Theft Auto VI może wyglądać na znacznie słabszej konsoli, jaką jest Xbox Series S. Mam nadzieję, że już wkrótce zobaczymy nagrania także z tej wersji tytułu. Liczymy na to, że wczorajsza prezentacja była tylko preludium do znacznie szerzej zakrojonej kampanii marketingowej. Póki co, jesteśmy pod ogromnym wrażeniem! Jeśli sami chcecie obejrzeć wczorajsze nagranie z rozgrywki, to jest dostępne pod tym linkiem.

0 komentarzy

Zostaw komentarz