Dziewięcioletni gracz Minecrafta promował swój kanał na YouTube przy użyciu karty kredytowej należącej do firmy zatrudniającej jego tatę. Dziecko, przedstawiające się w sieci jako Mighty Mike Plays lub MightyMikePLays67 (zgadza się, chodzi o „to” 67), doprowadziło w ten sposób do wygenerowania rachunku na kwotę ponad 118 tysięcy dolarów, w konsekwencji czego jego rodzic pożegnał się z posadą i został zobligowany do pokrycia wyrządzonych szkód w ciągu 30 dni. Mimo nieciekawej sytuacji, w jakiej znalazł się ojciec domorosłego youtubera, odmawia on założenia zbiórki i przyjmowania darowizn od internautów, twierdząc przy tym, iż zamierza samodzielnie spłacić całe zobowiązanie.
Niespodziewane konsekwencje reklam na YouTubie
Dziewięcioletni twórca treści (a dokładniej – filmików z Minecrafta i Robloksa), bez wiedzy swoich rodziców wykorzystał służbową kartę kredytową American Express Business Gold Rewards wydaną ojcowi. Na reklamy materiałów wideo wydanych zostało łącznie… 118 479,83 dolarów, a więc MightyMikePLays67 ewidentnie celował wysoko i charakteryzował się pozazdroszczenia godną ambicją. Szkoda jedynie, że jej konsekwencje przyjdzie ponieść całej rodzinie. Gdy na jaw wyszły nieautoryzowane transakcje na tak ogromną kwotę, tata youtubera, niejaki Dave, stracił pracę i, jak zostało już wspomniane, otrzymał kategoryczny nakaz uzupełnienia brakującej kwoty na firmowym koncie.
Mężczyzna opublikował na kanale syna obszerny materiał, w którym odniósł się do całej sytuacji. Mimo powagi problemu Dave podchodzi do utraty zatrudnienia ze spokojem, podkreślając, że praca to rzecz zmienna, a dopóki jest zdrowy i zdolny do działania, nie powinien mieć większych problemów ze znalezieniem nowego zajęcia. Znacznie większym wyzwaniem pozostaje jednak spłata gigantycznego długu, a wedle relacji Dave’a, wraz z małżonką zaczęli rozważać sprzedaż rodzinnego domu, aby uzyskać środki niezbędne do pozbycia się konsekwencji „inwestycji” syna.
Co ciekawe, nagłośnione wydarzenie okazało się lepszą reklamą niż te, na które spożytkowano przeszło 100 000 „zielonych”. Kanał Mighty Mike Plays może pochwalić się obecnie liczbą 241 tys. subskrybentów, a filmy wyjaśniające sytuację mają odpowiednio 3,3 i 1,1 miliona wyświetleń.
Chociaż sytuacja, w której znaleźli się rodzice 9-latka, zdecydowanie nie należy do najprzyjemniejszych, w komentarzach nie zabrakło słów otuchy, a wiele osób podkreśla, iż MightyMikePLays67 powinien się cieszyć, że ma tak wyrozumiałego ojca. Oczywiście nie zabrakło też podśmiechujek, albowiem rozpoczęcie filmu informującego o wydaniu 118 tys. dolarów słowami „sup chat” rzeczywiście nie brzmi zbyt poważnie.
Dave chce sobie poradzić samodzielnie
W obliczu opublikowanego materiału w sieci pojawiły się liczne propozycje wsparcia finansowego oraz sugestie stworzenia zbiórki na platformie GoFundMe lub wyemitowania dedykowanej kryptowaluty. Dave stanowczo odrzucił pomysł przyjmowania darmowej pomocy od internautów i zapewnił, że nie stoi za żadnym projektem kryptowalutowym ani zbiórką społecznościową – jeśli na takowy trafimy, powinniśmy go uznać za oszustwo. Zamiast tego uruchomiony został sklep internetowy z odzieżą, oferujący koszulki nawiązujące do kanału jego syna, z których zysk ma wspomóc spłatę długu. Co ciekawe, same ubrania stały się zarzewiem konfliktu, albowiem do stworzenia widniejących na nich wzorów posłużono się AI, co nie spodobało się licznym internautom.
Jak wychwyciła redakcja serwisu Tom’s Hardware, nie zabrakło zarzutów, jakoby cało to wydarzenie było jedną wielką mistyfikacją i próbą zdobycia rozgłosu. Aby zbyć te twierdzenia, Dave publicznie zaprezentował zrzut ekranu z oficjalnym wyciągiem z karty kredytowej opiewającym na kwotę ponad 118 tysięcy dolarów. Mężczyzna dystansuje się również od występów w dużych stacjach telewizyjnych, takich jak CNN czy Fox News. Jak sam zaznacza, opowiadanie o swoim błędzie (mężczyzna wziął całą odpowiedzialność na siebie) w mediach nie zmniejszy kwoty zobowiązania, a wolny czas woli przeznaczyć na szukanie wyjścia z trudnej sytuacji życiowej.











0 komentarzy