Przejdź do treści

Gwiezdne wojny na orbicie: Rosyjski satelita zbliża się do ICEYE-X36 – konstrukcja założonej przez Polaka firmy coraz bardziej zagrożona

3 minuty czytania

Rosyjski satelita wojskowy Kosmos 2612 znalazł się niemal na tej samej orbicie co satelita radarowy współzałożonej przez Polaka firmy. Do orbitalnego zbliżenia może dojść najwcześniej 29 października, a intencje Rosji pozostają nieznane.

Wesprzyj redakcję i dodaj PC Format do ulubionych źródeł w Google. To dla nas bardzo ważne!

Jak podaje space24.pl, w ciągu ostatnich dwóch tygodni Kosmos 2612 przeprowadził serię manewrów: kolejno nastąpiło wejście na wyższą orbitę, dopasowanie ścieżki do ścieżki ICEYE-X36, a następnie obniżenie pułapu. Wówczas do celu dzieliło go ok. 475 km, a dystans ten maleje z dnia na dzień. Co istotne, dalsze zbliżenie wymagałoby niewielkiej ilości paliwa, a serwis Integrity ISR ocenia, że manewry te jednoznacznie wskazują, że to właśnie jest celem Rosjan. Co jednak zrobią podwładni Putina – nie wiadomo. Nie jest znane wyposażenie Kosmosu 2612, w grę wchodzą więc działania rozpoznawcze, niekinetyczne lub kinetyczne.

ICEYE-X36: Zaczęło się w maju

Wszystkie te zdarzenia miały swój początek jeszcze w maju. Wówczas pięć satelitów serii Kosmos zmieniło inklinację orbit na taką samą, jak ma ICEYE-X36. Manewry zostały przez Rosjan przeprowadzone z nietypowo wysokim według analityków zużyciem paliwa – dopasowanie płaszczyzny jest najbardziej paliwochłonnym etapem orbitalnego zbliżenia, a w tym wypadku chodziło o osiągnięcie dość ściśle określonego celu.

ICEYE-X36, do spotkania z którym najwyraźniej dążą Rosjanie, to niewielki satelita o masie ok. 90 kg, działający na wysokości ok. 547 km. Został on wystrzelony na początku marca 2024 r. z Vandenberg rakietą Falcon 9 i jest zarejestrowany w amerykańskim oddziale ICEYE. Urządzenie to używa radaru SAR, który obrazuje powierzchnię Ziemi niezależnie od zachmurzenia i pory dnia. Ten konkretny egzemplarz jest używany do pomocy Ukrainie i najprawdopodobniej pomaga on m.in. w namierzaniu celów w głębi Rosji.

Według oceny analityków Integrity, tak mały satelita najpewniej nie posiada zbyt wiele paliwa ani zwrotności, by uniknąć zagrożenia ze strony innego obiektu. Satelita, jak się jednak okazało, ma zdolność wprowadzania pewnych korekt kursu. Jak powiedział prezes ICEYE Rafał Modrzewski, firma przesunęła urządzenie po majowych manewrach – według najnowszych analiz rzeczony sprzęt pod koniec czerwca zastosował korektę wysokości o ok. 600 m.

Cel dla Rosji?

Rosja już wcześniej sygnalizowała, że komercyjną infrastrukturę kosmiczną wspierającą Ukrainę może traktować jako cel. 26 października 2022 r. Konstantin Woroncow z rosyjskiego MSZ oświadczył na forum Pierwszego Komitetu ONZ, że „quasi-cywilna infrastruktura” używana przez USA i ich sojuszników w konfliktach zbrojnych może być uprawnionym celem uderzenia odwetowego. Nie wymienił żadnych firm.

Zbliżenie się satelity do innego obiektu nie musi oznaczać zamiaru jego zniszczenia, ale daje możliwość działań o poważnych skutkach. Serwis Space24 zwraca uwagę, że odpowiedzialność za ochronę takich urządzeń jest rozproszona: ICEYE ma inwestorów z Finlandii, Polski, USA, Francji i Kataru, więc w razie ataku niejasne byłoby, kto poza samą firmą zostałby zaatakowany.

Firma założona przez Polaka

ICEYE zostało założone w Finlandii przez Rafała Modrzewskiego i Pekkę Laurilę. Firma ma co prawda fiński rodowód i działa globalnie, równocześnie jednak prężnie funkcjonuje jej polski oddział, ICEYE Polska, który stał się liderem konsorcjum realizującego dla Wojska Polskiego program MikroSAR – umowę wartą ok. 860 mln zł podpisano 14 maja 2025 r. Obejmuje ona trzy satelity z opcją na kolejne trzy oraz segment naziemny. System przekazano wojsku w maju tego roku, a na orbicie są już cztery satelity. To jednak inne obiekty niż X36.

Wesprzyj redakcję i dodaj PC Format do ulubionych źródeł w Google. To dla nas bardzo ważne!

0 komentarzy

Zostaw komentarz