"Anthropic zarabia krocie. OpenAI zarabia krocie". Szef Nvidii sądzi, że miliardy wydane na AI to pewna inwestycja w przyszłość
Jensen Huang, prezes Nvidii, przekonuje, że miliardy dolarów wpompowywane w sztuczną inteligencję oraz jej rozwój ostatecznie zaowocują. Kiedy giganci technologiczni zaczynają być krytykowani za nierozsądne wydatki, a inwestorzy coraz częściej z niesmakiem spoglądają na AI, będącą wedle wielu osób studnią bez dnia, Huang jest zdania, że "mamy do czynienia z największą szansą w historii oprogramowania".
Szał wydatków na sztuczną inteligencję nie tyle nie ustaje, ile wręcz jeszcze bardziej przybiera na sile. Zauważalna zmiana zaszła jednak w tym, jak miliardowe inwestycje w AI są postrzegane przez publikę. Firmy pokroju Amazona rzucające na lewo i prawo miliardami dolarów, licząc na to, że w długoterminowej perspektywie przyniesie im to znaczne korzyści, są coraz częściej krytykowane zarówno przez sceptyków tytułowej technologii, jak i przez własnych inwestorów. Mimo wszystko na razie nic nie wskazuje na to, aby wyścig między reprezentantami Big Techu miał się zakończyć. Utrzymanie ciągłości rywalizacji (i wynikającego z niej przepływu gotówki) otwarcie poparł Jensen Huang – szef Nvidii, czyli jednego z największych producentów akceleratorów AI na świecie.
"Anthropic zarabia krocie. OpenAI zarabia krocie"
Coraz powszechniej mówi się o wystąpieniu zjawiska, jakim jest bańka AI. Nie brak opinii, że zarówno sama technologia, jak i odpowiedzialne za nią korporacje, nie są wcale tak wartościowe, jak początkowo uważano. Jensen Huang, CEO Nvidii, który w przeszłości już występował w roli adwokata sztucznej inteligencji (co zdecydowanie leży w jego interesie ze względu na profil działalności firmy), postanowił po raz wtóry zainterweniować i bronić honoru algorytmów własną piersią.
W rozmowie z redakcją CNBC Television Huang orzekł, że wydatki na rozwój sztucznej inteligencji, wbrew temu, co wiele osób, sugeruje, nie są marnowaniem pieniędzy.
Nvidia CEO Jensen Huang: AI is going to fundamentally change how we compute everything
Jak wspominaliśmy w artykule poświęconym ostatnim giełdowym potknięciom Amazona, szacuje się, iż Big Tech zainwestuje w samym tylko 2026 r. ponad 660 miliardów dolarów w AI i związane z nią rozwiązania. Wedle głowy Nvidii to bardzo dobre informacje – wszak mamy do czynienia z "największą szansą w historii oprogramowania", a kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana. Mężczyzna pokusił się nawet o stwierdzenie, iż przedsiębiorstwa pokroju Anthropic oraz OpenAI "zarabiają krocie", co jest jedynie częściową prawdą, albowiem w parze z ogromnymi zyskami idą równie ogromne, jeśli nie większe, wydatki (co też biznesmen postanowił przemilczeć).
Popyt jest ogromny i istnieje ku temu fundamentalny powód. Jesteśmy w trakcie rozbudowy infrastruktury, która zdarza się raz na pokolenie. W ciągu ostatnich kilku lat sztuczna inteligencja przeszła od bycia ciekawostką do bycia niezwykle użyteczną. Wraz z tym nastąpił punkt zwrotny. Rentowne tokeny. Anthropic zarabia ogromne pieniądze. OpenAI zarabia ogromne pieniądze.
Kontynuując, Jensen Huang pokusił się o stwierdzenie, że "po raz pierwszy w historii oprogramowanie nie jest już tylko narzędziem". Zwrócono przy tym uwagę na fakt, iż agenci AI sami są już w stanie obsłużyć soft w stylu Excela, a "możliwości, jakie daje ta nowa era oprogramowania, są niesamowite". Pytaniem więc pozostaje, czy sztuczna inteligencja rzeczywiście okaże się kurą znoszącą złote jajka, czy też wypowiedzi technokratów pokroju Huanga mają na celu jedynie odwleczenie w czasie nieuniknionego upadku mitu AI jako niesamowitego wynalazku.
Jakub Dmuchowski, redaktor pcformat.pl