Przejdź do treści

Apple nie podniesie cen iPhone’a 18 Pro i to może wystarczyć, żeby wygryźć konkurencję

Ceny smartfonów nieustannie rosną i możemy zobaczyć to na przykładzie niemal wszystkich marek dostępnych na rynku. To samo tyczy się laptopów i tam Apple już „wygrało”, bo ceny ich MacBooków utrzymują się na podobnym poziomie od paru lat, a w czasie obecnego kryzysu na rynku pamięci konkurencja właśnie je „dogoniła”. Najnowsze doniesienia sugerują, że Apple przyjęło podobną strategię w kwestii smartfonów, bo iPhone 18 Pro i 18 Pro Max mają kosztować tyle samo, co modele 17 Pro i 17 Pro Max.

Wygląda na to, że póki co gigant z Cupertino nie odczuwa dramatycznej sytuacji z RAM-em tak bardzo, jak konkurencja. Być może duże zakupy z wyprzedzeniem oraz schodzenie z wysokich marż sprawiają, że na razie nie musi on myśleć o podwyżkach.

W przypadku iPhone’a 18 Pro będzie to oznaczać, że na sklepowe półki trafi on w cenie 5299 złotych za wariant 256 GB. Z kolei iPhone 18 Pro Max utrzyma cenę na poziomie 6299 złotych za najtańszą opcję (również 256 GB pamięci). Warto pamiętać, że za Samsunga Galaxy S26 Ultra trzeba zapłacić obecnie około 6000 złotych, a za Xiaomi 17 Ultra aż 6499 złotych.

Z przecieków wynika, że oba flagowe smartfony Apple trafią do nas w trzech wersjach kolorystycznych: „dark gray” (szary), „deep dark red” (czerwony) oraz „silver white” (srebrny). Oznacza to dość sporą zmianę względem obecnej generacji, gdzie Apple postawiło na pomarańcz, granat i biel. Szczególnie interesująco zapowiada się kolor czerwony, który pojawi się po raz pierwszy w historii serii Pro.

Premiera iPhone’ów z serii 18 (oraz możliwego, składanego iPhone’a Fold) ma odbyć się tradycyjnie we wrześniu bieżącego roku.

0 komentarzy

Zostaw komentarz