O wycieku gry pisaliśmy już wcześniej. Teraz sprawa ma ciąg dalszy. Jak się okazuje, Playground Games stosuje trzy poziomy kar wobec osób, które uruchomiły nieautoryzowany build gry.
Dotkliwe bany na prawo i lewo
Pierwszy – i najłagodniejszy – to ban konta Xbox z datą wygaśnięcia ustawioną na 31 grudnia 9999 roku, co w praktyce oznacza blokadę permanentną. Komunikaty informujące o zawieszeniu wskazują najczęściej na „cheating” lub „unallowed modding”, choć w rzeczywistości chodzi o samo uruchomienie builda, który nie powinien był trafić do publicznego obiegu. Według relacji użytkowników ban pojawia się już po pierwszym uruchomieniu wyciekniętej wersji.
Drugi poziom to ban obejmujący całą markę Forza – nie tylko szóstą odsłonę Horizon, ale wszystkie tytuły z serii.
Trzeci i najbardziej dotkliwy to ban HWID (Hardware ID). Tego typu kara nie ogranicza się do profilu Xbox czy konta Steam – obejmuje konkretną konfigurację sprzętową komputera, identyfikowaną przez unikalne numery seryjne płyty głównej, procesora i nośnika danych. Reinstalacja systemu operacyjnego nie pomaga. Założenie nowego konta również. Jedynym pewnym sposobem na ominięcie takiej blokady jest fizyczna wymiana płyty głównej, czyli kosztowna operacja, zwłaszcza przy obecnych cenach komponentów.
Premiera już za chwilę, a tymczasem gra krąży po sieci
Premiera Forza Horizon 6 odbędzie się 19 maja na PC oraz Xbox Series X/S. Osobna wersja na PlayStation 5 ma ukazać się w późniejszym terminie w 2026 roku, choć konkretna data nie została jeszcze potwierdzona. Gracze, którzy kupili edycję Premium, mają otrzymać wcześniejszy dostęp dokładnie cztery dni przed oficjalną premierą – od 15 maja.
Pełna wersja gry na PC trafiła jednak do internetu już kilka dni temu. Wyciek błyskawicznie rozszedł się po forach i serwisach torrentowych, wywołując dyskusję nie tylko o zabezpieczeniach produkcji, ale również o sposobie reakcji Playground Games. Studio rozpoczęło blokowanie kont osób uruchamiających nieautoryzowaną wersję gry – i robi to wyjątkowo agresywnie. Zapewne tym samym próbując przykryć źródło wycieku. To zaś jest przedmiotem sporu – co innego twierdzi studio, a co innego niezależni badacze.
Studio twierdzi, że wyciek nie jest wynikiem błędu przy preloadzie na Steamie. Według deweloperów za udostępnieniem builda stoi osoba posiadająca wcześniejszy dostęp do gry – prawdopodobnie związana z mediami, testami lub działaniami promocyjnymi. Studio prowadzi wewnętrzne dochodzenie mające ustalić źródło wycieku.
Analiza danych ze SteamDB oraz relacje dziennikarzy technologicznych wskazują jednak na zupełnie inny scenariusz. Pliki gry – 155 GB – miały zostać przesłane na serwery Steam bez szyfrowania, które standardowo uniemożliwia dostęp do plików preloadu przed oficjalną premierą. Gdy tylko błąd został zauważony przez społeczność śledzącą SteamDB, pliki zdążyły już trafić na zewnętrzne serwery. Szyfrowanie zostało przywrócone, ale za późno: pełny build był już w obiegu. Według tej wersji wydarzeń nie doszło do włamania ani do wycieku za pośrednictwem osoby z zewnątrz – gra po prostu była przez pewien czas publicznie dostępna na Steamie.
Obie wersje pozostają oficjalnie nierozstrzygnięte. Playground Games nie odniosło się bezpośrednio do technicznych ustaleń dotyczących braku szyfrowania. Microsoft nie zmienia również planów wydawniczych. Forza Horizon 6 zadebiutuje zgodnie z harmonogramem, a studio zachęca fanów do cierpliwości i czekania na oficjalną premierę.
0 komentarzy