Przejdź do treści

Nowe pokazy gry Elden Ring w wersji na Nintendo Switch 2 zdają się udowadniać, że dobra optymalizacja warta była przesunięcia daty premiery

4 minuty czytania

Nie może być. Czyżby należyta optymalizacja sprawiała, że porty gier na Nintendo Switch 2 działają lepiej niż zakładano?!

Pamiętacie jeszcze pierwszą pełną prezentację konsoli Nintendo Switch 2 z 2 kwietnia 2025 roku? Transmitowane wtedy do naszych głów informacje dotyczyły nie tylko samego sprzętu nowej generacji od firmy z Kioto, ale przede wszystkim zaznajamiały nas z tytułami, w które przyjdzie nam na ich nowej platformie zagrać. Niezwykle duży nacisk, jak na Nintendo, położono w prezentacji na duże gry AAA od zewnętrznych wydawców. Miał to być swoisty dowód istotnego skoku mocy urządzenia względem poprzedniej generacji.

Do jednej z najbardziej entuzjastycznie przyjętych zapowiedzi należał właśnie Elden Ring – Tarnished Edition. Jedna z najwyżej ocenianych gier w historii z ogromnym otwartym światem i piękną oprawą graficzną miała trafić do naszych (preferujących konsole przenośne) rąk jeszcze w tym samym roku. Tyle tylko, że ostatecznie do nich nie trafiła. Już po pierwszych pokazach gry zaczęły docierać do nas niepokojące informacje o problemach z wydajnością, spadkami klatek i słabym stanie technicznym portu. Wydanie go w takim stanie rzutowałoby źle nie tylko na sam port, ale też na dopiero raczkującą na rynku nową konsolę Nintendo. 23 października 2025 roku zapadła decyzja o przesunięciu premiery tytułu na kolejny rok.

Na ten moment dzielą nas od niej mniej niż dwa tygodnie – przypada na 28 sierpnia 2026 roku.

Najnowsze pokazy w Japonii dają nam wgląd w obecną wersję portu

Dzięki relacji japońskiego serwisu Denfaminico Gamer możemy szczegółowo zapoznać się z obecną kondycją techniczną tytułu. Po nieszczęsnych pokazach z ubiegłego roku Bandai Namco nie dzieliło się dużą ilością nagrań ilustrujących działanie portu. Jest to zatem tym lepszy powód do pochylenia się nad świeżymi wrażeniami z lepiej zoptymalizowanej wersji.

Autor dostępnego na stronie serwisu artykułu jest pod wyraźnie dużym wrażeniem płynności zaprezentowanego dema. Wspomina też, że nie zauważył żadnych spadków w liczbie klatek, a co jeszcze ważniejsze – spadku w czasie renderowania obrazu. Niezwykle dużą uwagę przywiązuje również do responsywności rozgrywki. Chwali brak zauważalnego input-lagu co w grze takiej jak Elden Ringu ma naprawdę duże znaczenie. Autor starał się przetestować wydajność w bardziej wymagających sytuacjach jak walka, podróż konno, a także przy dużej ilości efektów graficznych na ekranie. Ku jego zdziwieniu żadna z tych czynności nie wywołała zauważalnych spowolnień, czy spadku w jakości obrazu. Dodatkowo zwrócił uwagę na czas ładowania między poszczególnymi rejonami mapy – wynosił on tylko około 10 sekund.

Tryb przenośny nie ustępuje w niczym trybowi stacjonarnemu

Niezwykle ważną jest również informacja, że wszystkie wymienione wyżej spostrzeżenia pozostają prawdą także podczas rozgrywki w trybie przenośnym. Poza delikatnie wydłużonymi czasami ładowania, autor zdaje się być bardzo zaskoczony brakiem spadku jakości wyświetlanego obrazu po wyjęciu konsoli ze stacji dokującej. Pogorszeniu mógł tutaj ulec głównie tylko zasięg rysowania poszczególnych elementów. Warto jednak zwrócić tutaj uwagę, że na małym ekranie różnice tego typu będą o wiele mniej zauważalne.

Autor podsumowuje swój czas spędzony z Elden Ring – Tarnished Edition na Nintendo Switch 2 stwierdzeniem, że w niczym nie ustępuje ona wersjom z pozostałych konsol i możecie spodziewać się w pełni komfortowej rozgrywki. To bardzo dobre informacje. W najbliższych dniach najprawdopodobniej możemy spodziewać się kolejnych relacji tego typu – tym razem z mediów zachodnich.

To dopiero początek obecności gier FromSoftware na Nintendo Switch 2 – już niedługo czekają nas pierwsze testy sieciowe The Duskbloods

Należy uczciwie powiedzieć, że FromSoftware nie sprawiło dobrego pierwszego wrażenia na przy okazji premiery nowego sprzętu od Nintendo. Niemniej firmie należy się pochwała za podjęcie właściwej decyzji i pozwolenie deweloperom portu na doszlifowanie go najlepszego możliwego stanu technicznego. Historia portu Elden Ring w kontekście tej platformy może już niedługo pokazać nam, jak istotna w procesie tworzenia gry jest właściwa optymalizacja i przeznaczenie na nią odpowiednio długiego czasu.

Jednocześnie nie sposób nie wspomnieć tutaj o kolejnej grze FromSoftware mającej być tytułem na wyłączność dla posiadaczy najnowszego Switcha. Według najnowszych informacji gra The Duskbloods wciąż ma zadebiutować jeszcze w tym roku i już na dniach odbędą się pierwsze publiczne testy jej trybu sieciowego. Niestety ze względu na ich zamknięty charakter nie będziemy mogli ich odpowiednio zrelacjonować. Niemniej z dużą ciekawością będziemy się im przyglądać. Być może długi czas spędzony nad optymalizacją Elden Ringa wpłynie pozytywnie także na ten tytuł.

0 komentarzy

Zostaw komentarz