Dyrektor generalny firmy Qualcomm, Cristiano Amon, jest zdania, że tradycyjne aplikacje zostaną zastąpione przez inteligentnych agentów AI. Amerykański gigant pracuje obecnie nad ponad 40 nowymi rodzajami urządzeń, od biżuterii po inteligentne okulary, które mają zrewolucjonizować nasz sposób interakcji z technologią.
Od biżuterii po przypinki, a wszystko to napędzane przez AI
Podczas wywiadu w podcaście CNBC The Tech Download, wspomniany Cristiano Amon podzielił się swoją wizją przyszłości elektroniki użytkowej. Wedle niej, zamiast polegać wyłącznie na smartfonach, rynek powinien przygotować się na wysyp urządzeń w zupełnie nowych formach. Qualcomm projektuje obecnie ponad 40 zróżnicowanych typów sprzętów napędzanych przez sztuczną inteligencję. Amon podkreślił, że wachlarz testowanych formatów jest niezwykle szeroki i wykracza poza znane nam standardy.
Wśród rozwijanych technologii ubieralnych (albo noszonych, bo i z takim określeniem możemy się spotkać; tak czy siak chodzi o odpowiednik angielskiego terminu „wearable technology”), wymienione zostały m.in.:
- Inteligentna biżuteria;
- Słuchawki douszne wyposażone w kamery;
- Multimedialne przypinki;
- Zegarki.
Jak stwierdził Amon, zapytany o plany dowodzonej przez siebie firmy w stosunku do rzeczonych produktów:
Myślę, że czeka nas sporo eksperymentów z różnymi formami tych urządzeń. Obecnie mamy ponad 40 projektów takich urządzeń i zapewniam cię, że różnorodność ich form jest naprawdę ogromna. Chodzi o to, żeby było to coś, co nosisz przy sobie, coś, co towarzyszy ci przez cały czas, coś, co widzi otaczający cię świat, dzięki czemu znasz kontekst i masz możliwość nawiązania kontaktu z agentem oraz porozumienia się z nim.
Wychodzi więc na to, że głównym założeniem stojącym za tymi gadżetami jest to, aby były one zawsze dostępne pod ręką. Urządzenia te mają mieć zdolność „obserwowania” najbliższego otoczenia, co zapewni sztucznej inteligencji niezbędny kontekst sytuacyjny i umożliwi człowiekowi swobodną, głosową komunikację z cyfrowym asystentem.
W kontekście przypinek warto zaś przypomnieć nieudany pomysł, jakim okazało się Humane AI Pin. Wypuszczone na rynek w 2024 roku, przyczepiane do elementu garderoby urządzenie zostało skrytykowane za wysoką cenę, wymóg opłaty subskrypcji oraz niewielkie możliwości. Wisienką na torcie była pokładowa sztuczna inteligencja, która regularnie popełniała błędy. Co prawda przez ostatnie dwa lata technologia, szczególnie w dziedzinie AI, poszła znacznie naprzód, niemniej pytaniem pozostaje, czy konsumenci dadzą się po raz wtóry w tak krótkim czasie skusić na nietypowy gadżet – szczególnie mając na uwadze, iż może on się okazać bublem.
Agenci AI zastąpią aplikacje?
Cyfrowi agenci są opisywani jako kolejny krok w ewolucji znanych obecnie asystentów, takich jak Apple Siri czy Google Gemini. Branża technologiczna zakłada, że będą oni w stanie wykonywać znacznie dłuższe i bardziej skomplikowane zadania, operując autonomicznie na wielu aplikacjach i usługach jednocześnie – przykładem może być samodzielne rezerwowanie wakacji przez AI.
Amon podał praktyczny obraz działania tej technologii: zamiast ręcznie otwierać aplikację bankową i samodzielnie przeszukiwać historię transakcji, użytkownik wyda polecenie agentowi, który natychmiast sam wyciągnie potrzebne dane finansowe. Szef Qualcomm postanowił przy tym uspokoić społeczność i zapewnił, że tradycyjne programy nie umrą, aczkolwiek przejdą głęboką transformację. Jak skwitował mężczyzna, „to agenci będą nowymi aplikacjami”.
0 komentarzy