Nowa aktualizacja Windowsa 11 psuje system. Microsoft pracuje nad rozwiązaniem błędów
Aktualizacja KB5074109 do Windowsa 11 wprowadziła do systemu szereg nowych błędów, a część z nich może skutecznie uniemożliwić komfortowe korzystanie z komputera. Bodaj najpoważniejszym z problemów jest ten, który prowadzi do wyświetlania czarnego ekranu w losowych momentach, wstrzymując przy okazji pracę działających w tle programów. Microsoft zapewnił, że już pracuje nad rozwiązaniem, niemniej nie wiadomo, kiedy ostatnia z dziur zostanie załatana.
Zła passa Windowsa 11 jest kontynuowana i nie zanosi się na to, aby miała ona zostać przerwana w najbliższym czasie. Jak podaje redakcja Windows Latest, aktualizacja KB5074109 dodała do systemu przede wszystkim pokaźną porcję błędów i choć Microsoft podobno już pracuje nad ich rozwiązaniem, część z nich wciąż może dawać się we znaki niektórym użytkownikom. Felerna "poprawka" została wpuszczona do obiegu we wtorek 13 stycznia i od tamtej pory w sieci znalazło się mnóstwo przykładów kłopotów, jakie za jej sprawą zaistniały.
Nowa aktualizacja Windowsa 11 psuje system
Pierwszym, a zarazem najpoważniejszym z problemów, są okazjonalnie wyświetlające się i trwające kilka sekund czarne plansze przesłaniające całą zawartość ekranu, z wyjątkiem kursora. Poprzedzone są zawieszeniem się pulpitu, a chwilę później wszystko wraca do normy. Nie oznacza to jednak, że problem nie wystąpi ponownie – co to, to nie. Na chwilę obecną trudno ocenić, co dokładnie powoduje pojawienie się opisywanego zjawiska, acz wiele wskazuje na to, że łatka KB5074109 Windowsa 11 nie lubi się ze sterownikami graficznymi. Dość istotny jest w tym wszystkim fakt, iż irytujący dotyczy posiadaczy zarówno GeForce'ów, jak i Radeonów.
Okazało się również, że aktualizacja ma wpływ na działanie programu Microsoft Outlook. Użytkownicy zgłosili, iż klient poczty na najnowszej wersji systemu się nie otwiera, acz zdarza się również, że Outlook co prawda zacznie się uruchamiać, niemniej nigdy nie zakończy. Gigant z Redmond z kolei twierdzi, iż problem leży w... niezdolności softu do zamknięcia się. Jak jednak można się domyślić, oba przedstawione przypadki są ze sobą powiązane, a wyeliminowanie jednego z nich prawdopodobnie automatycznie rozwiąże drugi.
Problemy nie ominęły nawet Eksploratora Plików, który, z bliżej nieznanej przyczyny, przestaje respektować parametr LocalizedResourceName znajdujący się w pliku desktop.ini. W praktyce oznacza to, iż ukryte foldery są takie jedynie w teorii, jako że w praktyce system ignoruje ich ustawienia i wyświetla na liście wraz z pozostałymi, nieschowanymi plikami.
Potwierdzono także, że udostępniona w miniony wtorek aktualizacja psuje Azure Virtual Desktop (AVD). Użytkownicy zgłaszają utrudnienia w dostępie zarówno do wirtualnego pulpitu, jak i systemu Windows 365. Moment przed nawiązaniem połączenia sesja jest zrywana, a oczom ukazuje się komunikat o treści "Wystąpił błąd uwierzytelniania (Kod: 0x80080005)".
Microsoft nadmienił, iż jest świadomy błędów, a w niedzielę udostępnione zostały łatki, które powinny wyeliminować przynajmniej dwa z nich: połączenie z AVD oraz brak możliwości zamknięcia systemu (co również znalazło się na tej i tak obszernej liście). Wedle doniesień, problemy z czarnymi ekranami oraz Outlookiem wciąż pozostały nietknięte, więc pytaniem pozostaje, kiedy korporacje postanowi się za nie zabrać.
Jakub Dmuchowski, redaktor pcformat.pl