Zawsze mówiło się, że w przyszłości będziemy mieć latające samochody i roboty zastępujące ludzi. W świecie gier wideo przepowiednie były jednak nieco inne, bo niektórzy, w tym były prezes Nintendo – Satoru Iwata – zakładali, że porządek świata gamingu zostanie zburzony za mniej więcej 20 lat.
Nie będzie już płyt
W świetle apokalipsy wywołanej decyzją Sony o całkowitej rezygnacji z wydawania gier na płytach Blu-ray od 2028 roku, bardzo ciekawie wraca się do prób przewidywań przyszłości sprzed lat. W sieci można znaleźć fragment konferencji z Satoru Iwatą w roli głównej.
Ówczesny prezes Nintendo został zapytany w listopadzie 2009 roku, jak widzi przyszłość fizycznych wydań gier wideo. „Najbardziej radykalne osoby ośmielają się nawet twierdzić, że sprzedawcy detaliczni w mgnieniu oka zostaną zastąpieni przez dystrybucję cyfrową” – powiedział Iwata podczas konferencji Nintendo. „Jednak osobiście uważam, że wciąż będzie to wymagało znacznej ilości czasu”.
Co Iwata miał na myśli przez „znaczną ilość czasu”? „Innymi słowy, minie wiele lat i miesięcy, zanim większość zakupów gier wideo przejdzie na format cyfrowy” – powiedział Iwata. „Krótko mówiąc, za jakieś 20 lat mógłbym stwierdzić, że sytuacja prawdopodobnie ulegnie zmianie. Ale w perspektywie około 5 lat nie do końca zgadzam się z opiniami, że do tego czasu nikt już nie będzie kupował gier u sprzedawców detalicznych”.
Można powiedzieć, że prezes Nintendo trafił niemal w dziesiątkę, bo w styczniu 2028 roku minie nieco ponad 18 lat od dnia tej wypowiedzi, a wydania fizyczne gier znajdują się obecnie w mocnym odwrocie na konsolach Sony i w zasadzie nie istnieją na pecetach.
Co ciekawe, samo Nintendo bardzo mocno dba o fizyczne wydania gier i w zasadzie wszystkie „duże” gry dostają obecnie wersje pudełkowe na Switchu 2, a na dodatek sprzedają się świetnie. Nintendo na razie nie mówiło nic na temat zmniejszania udziału „fizyków” w ogólnej sprzedaży gier.











0 komentarzy