AktualnościSiły Kosmiczne USA będą testować technologię tankowania satelitów na orbicie

Siły Kosmiczne USA będą testować technologię tankowania satelitów na orbicie

Siły Kosmiczne Stanów Zjednoczonych biorą się na poważnie do działania, a na pierwszy ogień idzie przeprowadzenie serii eksperymentów z udziałem technologii tankowania znajdujących się w kosmosie satelitów.

Satelita
Satelita
Źródło zdjęć: © Adobe Stock

Wedle informacji przytoczonych przez serwis Space News, na ten moment Siły Kosmiczne Stanów Zjednoczonych Ameryki zaplanowały dwie demonstracje – Tetra-5 oraz Tetra-6, a w ich ramach przetestowany zostanie sprzęt do tankowania przygotowany przez komercyjne firmy Astroscale, Northrop Grumman i Orbit Fab. Nieco dziwić może brak SpaceX w tym zestawieniu, niemniej dla odmiany to konkurenci przedsiębiorstwa Elona Muska będą mieli okazję pochwalić się swoimi dokonaniami.

Tankowanie na orbicie

Podjęte przez oddział armii USA przedsięwzięcie zostało zapoczątkowane w 2022 r., a jego wartość miała opiewać na ok. 44,5 miliona dolarów. Wówczas eksperyment (jako że miał mieć miejsce tylko jeden) zaplanowano na wymieniony rok, aczkolwiek z upływem czasu założenia pomysłu uległy zmianie, a on sam znacznie się rozrósł. Z tego też względu testy przeprowadzone zostaną aż dwa – Tetra-5, która odbędzie się w przyszłym roku, a także Tetra-6, na którą poczekamy do roku 2027.

W ramach pierwszej misji, czyli wspomnianej Tetra-5, rozmieszczone zostaną dwa niewielkich rozmiarów satelity. Każda z nich będzie wyposażona w interfejs RAFTI (Rapidly Attachable Fluid Transfer Interface, pol. szybko dołączalny interfejs transferu płynów) opracowany przez firmę Orbit Fab. Ów interfejs to w rzeczywistości zawór stworzony w celu umożliwienia transferu paliwa na orbicie. Zadaniem jednego z satelitów będzie podjęcie próby dokowania z magazynem paliw Orbit Fab, drugi zaś sprawdzi, czy technologia jest zgodna z amerykańskim wahadłowcem napędowym Astroscale.

Druga z misji, Tetra-6, ma na celu przetestowanie modułu pasywnego tankowania (ang. Passive Refueling Module, PRM) autorstwa Northrop Grumman, z udziałem Jednostki ds. Innowacji Obronnych (ang. Defense Innovation Unit), czyli jednej z organizacji wchodzących w skład Departamentu Obrony Stanów Zjednoczonych. Tetra-6 zakłada wysłanie jednego satelity wyposażonego w napomknięty moduł, a urządzenie podejmie próbę zadokowania do satelity-cysterny Northrop Grumman ROOSTER-5 (Rapid On-orbit Space Technology Evaluation Ring).

Szeroka współpraca

Siły Kosmiczne USA mają zamiar przy tym wycisnąć ile się da ze swojego pomysłu, a pozyskane dane zostaną wykorzystane do oceny tego, czy podobne przedsięwzięcia mają prawo bytu w najbliższej przyszłości. Do współudziału w projekcie zaproszono również wielu innych przedstawicieli sektora prywatnego, w tym Arcfield (jako integratora satelitarnego) oraz Redwire (które dostarczy magistrale satelitarne). Nadzór nad Tetrą-5 i Tetrą-6 obejmie Dowództwo Systemów Kosmicznych USA.

Technologia tankowania na orbicie może być prawdziwym przełomem i całkowicie zmienić sposób, w jaki przeprowadzane są wszelkiej maści operacje kosmiczne. O ile Siły Kosmiczne Stanów Zjednoczonych podzielają pogląd wyznawany przez prywatne firmy, tak amerykańska armia nie ma zamiaru wierzyć na słowo i potrzebuje niezbitych dowodów na to, że rzeczona technologia sprawdzi się niezawodnie nawet w najtrudniejszych warunkach.

Jakub Dmuchowski, dziennikarz pcformat.pl

Źródło artykułu:Space News

Wybrane dla Ciebie