Szykują się kłopoty w sektorze kart graficznych? Nvidia ogranicza dostawy GPU o 15‑20%
Jeśli wierzyć najnowszym doniesieniom, cała seria GeForce RTX 50 może mieć problemy z dostępnością w najbliższej przyszłości. Nvidia zdecydowała się ograniczyć podaż swoich produktów o 15-20%, co może przełożyć się na niedobory na rynku, a w konsekwencji – wzrost cen pozostałych na nim urządzeń. Zapytana o sytuację, korporacja udzieliła wymijającej odpowiedzi, unikając poruszenia sedna problemu.
Ostatnie miesiące przyzwyczaiły nas do tego, że na rynku sprzętu komputerowego nie dzieje się najlepiej. Mimo że z najmniej przyjemną sytuacją mamy do czynienia w przypadku pamięci, tak wychodzi na to, iż problemy nie ominą pozostałych podzespołów. Wedle świeżych plotek Nvidia podjęła decyzję o ograniczeniu dostaw procesorów graficznych do swoich partnerów, a redukcja podaży mieści się w przedziale 15-20%. Gigant z Santa Clara zapytany o to, czy pogłoski te są prawdziwe, odrzekł jedynie, iż popyt na karty graficzne z serii GeForce RTX pozostaje ogromny, a firma, mimo kłopotów z dostępnością pamięci, wciąż współpracuje z dostawcami i dostarcza im swoje produkty. Jak więc widać, przedsiębiorstwo ominęło temat liczby sprzedawanych kart.
Nvidia ogranicza dostawy GPU do swoich partnerów
Informacje na temat prawdopodobnego posunięcia Nvidii co do obcięcia dostaw GPU pochodzą od leakera MEGAsizeGPU. W zamieszczonym na X-ie poście internauta nadmienił również, iż nie mamy co nastawiać się na nową linię produktów giganta z Santa Clara w tym roku. Potwierdza to ostatnie doniesienia, wedle których RTX-y z serii 60 mielibyśmy zobaczyć najwcześniej w przyszłym roku, a nowe Radeony chwilę później.
MEGAsizeGPU podkreślił, że, mimo zamieszania na rynku, Nvidia wciąż dostarcza GPU wraz z pamięcią, nie pozostawiając swoich partnerów z ręką w nocniku i nie zmuszając ich do samodzielnego poszukiwania komponentu. Oczywiście nie obyło się bez ofiar, jako że, wedle innych plotek, amerykańska korporacja zakończyła produkcję kart graficznych GeForce RTX 5070 Ti. Sytuacja odbija się negatywnie także na serii RTX 50 Super, która to albo została wstrzymana, albo całkowicie anulowana. Zamiast tego mamy być świadkami powrotu pięcioletnich RTX-ów 3060, będących odpowiedzią na rynkowe niedobory i zapotrzebowanie ze strony konsumentów.
Redakcja Wccftech postanowiła zapytać Nvidię, czy przedstawione przez leakera informacje noszą w sobie choć ziarno prawdy. Przedsiębiorstwo udzieliło wymijającej odpowiedzi, a jego oświadczenie prezentuje się jak poniżej:
Popyt na procesory graficzne GeForce RTX jest wysoki, a podaż pamięci ograniczona. Nadal dostarczamy wszystkie modele GeForce i ściśle współpracujemy z naszymi dostawcami, aby zmaksymalizować dostępność pamięci.
Jeśli dostawy RTX-ów rzeczywiście uległy zauważalnemu zmniejszeniu, musimy liczyć się z tym, że w ciągu najbliższych tygodni ceny kart graficznych mogą wystrzelić w kosmos, a dostanie pożądanego egzemplarza będzie graniczyć z cudem. Kwoty, których sklepy aktualnie sobie życzą za GPU z najwyższej półki, takie jak GeForce RTX 5090, już teraz mogą przyprawić o zawrót głowy, a wszystko wskazuje na to, iż sytuacja się pogorszy. Ewidentnie nie są to dobre czasy ani na kupno nowego peceta, ani na modernizację tego posiadanego.
Jakub Dmuchowski, redaktor pcformat.pl