Przejdź do treści

Chiny topią AI w oceanie. Sztuczna inteligencja z dala od ludzi

3 minuty czytania

U wybrzeży Szanghaju ruszyło komercyjne podwodne centrum danych zasilane energią z morskich farm wiatrowych. Według chińskich władz i operatora obiekt ma osiągać wyraźnie lepszy od typowych lądowych serwerowni współczynnik efektywności energetycznej.

Chiny poinformowały o rozpoczęciu pełnej komercyjnej działalności podwodnego centrum danych (UDC – Underwater Data Center) zlokalizowanego w pobliżu specjalnej strefy Lingang pod Szanghajem. Projekt jest określany przez chińskie media i operatorów jako pierwsze na świecie komercyjne podwodne centrum danych bezpośrednio zasilane energią z morskich farm wiatrowych. Wcześniejszy obiekt firmy HiCloud na wyspie Hajnan, uruchomiony w grudniu 2022 roku, jest uznawany za pierwsze na świecie komercyjne podwodne centrum danych w ogóle – szanghajski projekt wyróżnia się natomiast bezpośrednim zasilaniem spoza lądu.

Serwery zanurzone pod wodą

Za inwestycję odpowiadają Shanghai HiCloud Technology, komitet administracyjny strefy Lingang oraz Shanghai Lingang Special Area Investment Holding Group. Partnerami przemysłowymi projektu są m.in. Shanghai Telecom (oddział China Telecom), Shenergy Group, Shanghai INESA i CCCC Third Harbor Engineering Company. Budowa projektu rozpoczęła się oficjalnie w czerwcu 2025 roku, a ukończenie pierwszego etapu – demonstracyjnego modułu o mocy 2,3 MW – ogłoszono w październiku tego samego roku. Pełną operacyjność centrum osiągnęło w maju 2026 roku po wcześniejszych testach prowadzonych w lutym.

Centrum danych znajduje się pod powierzchnią morza, na głębokości około 35 metrów. Serwery zamknięto w odpornych na ciśnienie modułach zanurzonych bezpośrednio w wodzie. Zamiast klasycznych systemów chłodzenia HVAC i przemysłowych agregatów chłodniczych obiekt wykorzystuje wodę morską jako naturalny radiator odprowadzający ciepło.

Docelowa moc obiektu po zakończeniu drugiej fazy ma wynosić 24 MW. Aktualnie operacyjna pierwsza faza to moduł demonstracyjny o mocy 2,3 MW. Według operatorów infrastruktura docelowo pomieści blisko 2000 serwerów, w tym klastry GPU wykorzystywane do zadań związanych ze sztuczną inteligencją, anotacją danych i obsługą infrastruktury 5G.

Projekt ma być zasilany głównie energią pochodzącą z pobliskich morskich farm wiatrowych. Chińskie źródła podają, że ponad 95 proc. energii wykorzystywanej przez centrum danych pochodzi z odnawialnych źródeł.

PUE poniżej 1,15

Jednym z głównych argumentów stojących za podwodną konstrukcją jest efektywność energetyczna. Operatorzy deklarują współczynnik PUE poniżej 1,15 dla docelowej drugiej fazy projektu. Dla porównania wiele tradycyjnych centrów danych działa przy PUE na poziomie około 1,5 lub wyższym, co oznacza większy udział energii przeznaczanej na chłodzenie i infrastrukturę pomocniczą zamiast samych obliczeń.

Rosnące zapotrzebowanie na moc obliczeniową dla AI sprawia, że chłodzenie staje się jednym z największych problemów nowoczesnych serwerowni. Gęsto upakowane klastry GPU generują ogromne ilości ciepła, a tradycyjne systemy klimatyzacji pochłaniają znaczną część energii elektrycznej zużywanej przez centra danych.

Microsoft próbował wcześniej

Chiński projekt nie jest pierwszą próbą budowy podwodnych centrów danych. Wcześniej podobne eksperymenty prowadził Microsoft w ramach projektu Project Natick. Faza pierwsza odbyła się w 2015 roku u wybrzeży Kalifornii, faza druga – w 2018 roku u wybrzeży Orkadów w Szkocji. Microsoft potwierdził w 2024 roku, że projekt jest nieaktywny i nie wdrożył go komercyjnie. Testy pokazały natomiast, że zanurzone serwery mogą cechować się niższą awaryjnością niż klasyczne instalacje lądowe.

Podwodne centra danych nadal wiążą się jednak z poważnymi wyzwaniami technicznymi. Najczęściej wskazywane problemy dotyczą korozji powodowanej przez słoną wodę, szczelności modułów ciśnieniowych, niezawodności kabli podmorskich oraz skomplikowanego serwisowania infrastruktury. W przeciwieństwie do tradycyjnych serwerowni wymiana uszkodzonego sprzętu wymaga fizycznego wydobycia modułów spod wody.

0 komentarzy

Zostaw komentarz