Niemiecki youtuber i recenzent sprzętu VR, niejaki VooDoo DE, niespodziewanie opublikował zdjęcia oraz materiały wideo prezentujące nadchodzący headset od Valve – Steam Frame. Choć twórca twierdził, że nie obowiązywała go umowa o poufności (NDA), Valve zareagowało błyskawicznie, „prosząc” go o usunięcie wszystkich wpisów dotyczących tytułowego sprzętu. Fakt faktem, Niemiec postanowił spełnić żądania Gabe’a Newella i spółki, niemniej mleko i tak zdążyło się rozlać, a wyciek dostarczył pierwszych szczegółów na temat urządzenia.
Steam Frame podobno jest „po prostu niesamowity”, niemniej Valve wciąż nie chce go oficjalnie pokazać
Wedle relacji zamieszczonej na łamach portalu SteamDeckHQ, całe zamieszanie rozpoczęło się od pojawienia się na X-ie wpisu autorstwa napomkniętego VooDoo DE. Popularny niemiecki twórca internetowy, wyspecjalizowany w sprzęcie związanym z rzeczywistością wirtualną, opublikował zdjęcie, na którym pozuje z założonym na głowę headsetem Steam Frame. Mężczyzna napisał także, iż zamierza spędzić najbliższe dni na testowaniu sprzętu i badaniu go od podszewki, zachęcając przy tym swoich widzów do zadawania pytań i zgłaszania propozycji czynności do przeprowadzenia w ramach testów.
Niedługo później recenzent opublikował krótki materiał wideo, pokazujący nowe gogle z bliska. W materiale VooDooDE podzielił się swoimi pierwszymi wrażeniami, podkreślając, że wygoda i komfort użytkowania urządzenia „stoją na poziomie premium”. Youtuber nie omieszkał przy tym napomknąć, iż sprzęt trafił w jego ręce całkiem niedawno. W świecie technologii pojawienie się działających urządzeń u niezależnych recenzentów zazwyczaj zwiastuje jedno – premiera rynkowa lub przynajmniej ogłoszenie daty premiery są już na wyciągnięcie ręki.
Dość szybko padło jednak istotne pytanie, a mianowicie – jakim cudem influencer może tak otwarcie mówić o urządzeniu, które nie doczekało się jeszcze oficjalnego pokazu? Cóż, okazało się, że wcale nie może. VooDoo DE wyjaśnił, że prezentowany na filmach i zdjęciach egzemplarz Steam Frame nie jest jego własnością, a on sam podobno nie podpisał z Valve żadnej umowy o zachowaniu poufności. Nie sprecyzował przy tym, czy gogle to oficjalna wersja testowa wysłana do mediów, czy może zestaw deweloperski wypożyczony z zewnętrznego źródła. Według jednego z użytkowników X-a, to drugi ze strzałów jest tym poprawnym, a tezę tę zdaje się potwierdzać interwencja ze strony producenta.
Valve wystosowało oficjalną prośbę do twórcy o natychmiastowe usunięcie wszystkich materiałów. VooDoo DE dostosował się do tych żądań i skasował posty oraz filmy, komentując przy tym to zajście w następujący sposób:
Reaktywując kontakt z widzami, youtuber ponownie zapewnił, że nie złamał żadnego zobowiązania, i dodał, że Valve powinno „zdecydowanie pozwolić na zamieszczanie treści dotyczących Steam Frame, ponieważ będą one bardzo pozytywne”.
0 komentarzy