Przejdź do treści

Wirus udający grę zniknął ze Steama. Valve pozbyło się Beyond The Dark dopiero po interwencji ze strony społeczności

2 minuty czytania

Beyond The Dark wyglądało jak kolejny, złożony z gotowych assetów horror, których wiele na Steamie. Od konkurencji rzeczoną produkcję odróżniało jednak to, iż w rzeczywistości była ona zakamuflowanym wirusem (oraz to, że otrzymała wilczy bilet od platformy Valve).

Valve zostało zmuszone do wkroczenia i usunięcia ze swojej platformy darmowego horroru zatytułowanego Beyond The Dark, o którym też wspominaliśmy w jednym z wczorajszych artykułów. Jak wykazało niezależne śledztwo przeprowadzone przez Erica Parkera, produkcja ta zawierała ukryte złośliwe oprogramowanie, którego celem była kradzież prywatnych danych użytkowników. Przypadek ten rzuca cień na systemy weryfikacji najpopularniejszego sklepu z grami na PC i uwydatnia problem, jakim okazało się dopuszczenie na Steama prawdziwego zatrzęsienia tytułów.

Beyond The Dark wykopane ze Steama

Jak już wczoraj wspominaliśmy, Beyond The Dark okazało się jedynie przykrywką dla złośliwego oprogramowania służącego do wykradania informacji należących do użytkowników, ze szczególnym naciskiem położonym na dane uwierzytelniające do portfeli krypto oraz… przedmioty z Robloksa. W momencie pisania tekstu gra wciąż była na Steamie, niemniej teraz, wedle doniesień ze strony Toma Hendersona z Insider Gaming, ślad po niej zaginął. Chciałoby się rzec – czas i pora.

Warto mieć przy tym na uwadze, iż tytułowa produkcja w sklepie Valve spędziła sporo czasu, albowiem jej debiut przypadł na grudzień 2024 roku. Nie wiadomo, czy gra od początku była wzbogacona o szkodliwy kod, czy też został on wprowadzony w jednej z późniejszych aktualizacji. Tak czy siak, owo „dzieło” na szczęście nie mogło pochwalić się przesadną popularnością – przed eksmisją ze Steama zebrało zaledwie 39 recenzji, z czego najnowsze z nich wprost ostrzegały innych przed pobieraniem aplikacji ze względu na zaszytego w niej wirusa.

Gdyby nie napomknięty Eric Parker, youtuber zajmujący się m.in. analizą cyberzagrożeń, o niebezpieczeństwie czającym się w Beyond the Dark prawdopodobnie nadal byśmy nie wiedzieli. Dzięki badaczowi prawda jednak wyszła na jaw, a Gabe Newell i spółka zostali zmuszeni do przeprowadzenia drobnych porządków na swoich włościach.

Gwoli przypomnienia – w kodzie gry odkryto zmodyfikowany plik UnityPlayer.dll, w którym to deweloperzy ukryli niebezpieczny program szpiegujący. Materiał wideo dokumentujący to znalezisko błyskawicznie wywołał poruszenie w sieci, zdobywając w krótkim czasie prawie 180 tysięcy wyświetleń i przyciągając uwagę graczy oraz mediów branżowych.

Chociaż Valve zareagowało dość szybko i całkowicie usunęło Beyond the Dark ze Steama, do tej pory nie doczekaliśmy się żadnego oświadczenia w tej sprawie. Ot, gra była, a teraz jej nie ma. Choć algorytmy Steama chroniące przed wirusami w tym przypadku całkowicie zawiodły, tak społeczność pozostała czujna i udało jej się wypatrzyć zagrożenie – niemniej, wedle relacji Erica, kilka osób zdążyło paść ofiarą rzeczonego malware.

0 komentarzy

Zostaw komentarz