Za nami pierwszy dzień konferencji Google I/O 2026, który mogliśmy obejrzeć w warszawskim biurze giganta z Mountain View. Najważniejsze z punktu widzenia użytkownika jest to, że Google zdaje się jeszcze bardziej stawiać na AI i obiecuje, że będzie ono bardziej przydatne i przystępne niż kiedykolwiek.
Google ewidentnie chce podążać ścieżką wyznaczoną lata temu przez Apple i wciąga użytkowników w swój ekosystem, z którego coraz ciężej będzie wyjść, bo alternatywne rozwiązania nie oferują takiego stopnia integracji usług.

Podczas konferencji chyba największe wrażenie zrobił na mnie nowy model Gemini 3.5 Flash. Według Google radzi sobie on lepiej i szybciej z zaawansowanymi zadaniami nawet od modelu 3.1 Pro. Firma podkreśla, że z samej aplikacji Gemini korzysta każdego miesiąca aż 900 milionów osób, więc to właśnie ten podstawowy model będzie dla wielu z nich najważniejszy. Po krótkich testach musze przyznać, że faktycznie robi wrażenie szybkością i trafnością odpowiedzi.
Całkiem niespodziewanie zainteresowało mnie także Google Antigravity 2.0, które Amerykanie określają, jako „programistyczny dostęp do tego samego mechanizmu obsługi agentów, który napędza produkty Google”. Pokazane nam demo programowania w Antigravity 2.0 wyglądało naprawdę dobrze i wydaje mi się, że stanowi ono próbę zagarnięcia części tortu od Claude Code.
Na koniec zostawiłem sobie najbardziej kontrowersyjne zmiany, czyli odświeżenie Google Search, YouTube’a oraz agenta Spark w aplikacji Gemini. Google chce jeszcze bardziej „podkręcić” rolę AI Overview w wyszukiwarce. Już teraz całkowicie dominuje ono nad organicznymi wynikami wyszukiwania, a Amerykanie planują jeszcze bardziej zepchnąć je w „dół” kolejności wyszukiwania. W dłuższej perspektywie może to sprawić, że znalezienie źródeł do zapytań będzie jeszcze trudniejsze, a AI – mimo swojego zaawansowania – ciągle robi masę błędów, które będą cięższe do wychwycenia.
Na dodatek podobna funkcja pojawi się na YouTube, gdzie AI będzie streszczać i opisywać interesujące nas filmy oraz przechodzić bezpośrednio do potrzebnych fragmentów wideo np. gdy chcecie znaleźć informację na temat wymiany żarówki w waszym aucie, zostaniecie od razu przeniesieni do momentu, w którym mechanik pokazuje ten proces z pominięciem reszty wideo.
Chyba najcieplej przyjmą się za to zmiany w Dokumentach Google, które będą pozwalały na zaawansowaną edycję plików tekstowych i to nawet bez konieczności wpisywania czegokolwiek na klawiaturze. Dokumenty zyskają bowiem wsparcie dla głosowej edycji tekstu, która w zaprezentowanym demo wyglądała naprawdę imponująco dokładnie i szybko.
Na koniec jeszcze dwa słowa o agentach AI, których Google bardzo chce wprowadzić do naszego życia. Wyszukiwarka zyska teraz interfejs generatywny oraz uniwersalny koszyk na zakupy. Dzięki agentowi będziecie mogli robić zakupy bezpośrednio w wyszukiwarce, bez konieczności manualnego porównywania cen czy funkcji różnych produktów na stronach producenta czy sklepów. W aplikacji Gemini znajdziecie też wkrótce całodobowego asystenta Spark oraz narzędzie Daily Brief, które zadba o wasz plan dnia, nawet gdy komputer czy smartfon będą wyłączone.
0 komentarzy