Przejdź do treści

„Nasi agenci wykonują większość pracy”. Meta zwalnia 8 000 osób, zasłaniając się inwestycjami w AI

2 minuty czytania

Meta zwalnia pracowników, uzasadniając to tym, że coraz więcej pracy wykonują agenci AI. Szkopuł w tym, że sztuczna inteligencja nie należy do najtańszych technologii, a koncern zaczął szukać oszczędności wszędzie tam, gdzie tylko się da – a wszystko to po to, aby utrzymać tempo rozwoju infrastruktury.

Koncern Meta zwolnił 8000 pracowników, tym samym redukując liczebność swojej załogi o 10%. Wedle relacji dziennika Enterpreneur, powołującego się na raport opublikowany przez Wall Street Journal, głównym powodem stojącym za tą decyzją jest chęć sfinalizowania gigantycznych inwestycji w infrastrukturę AI. Przy okazji przypomniano o tym, iż korporacja rozpoczęła proces dogłębnego monitorowania poczynań pozostałych zatrudnionych, analizując nawet kliknięcia myszką oraz uderzenia w klawisze klawiatury – a wszystko to celem szkolenia bardziej wydajnych i imitujących ludzkie zachowania modeli sztucznej inteligencji. Wydarzenia te sprawiły, że wewnątrz przedsiębiorstwa pojawił się ogromny opór, a morale załogi podobno spadło do poziomu, jakiego nie widziano jeszcze nigdy wcześniej.

Meta oszczędza na pracownikach, żeby wpompować fundusze w rozwój AI

Jak już zostało wspomniane, masowe zwolnienia mają na celu zrekompensowanie ogromnych wydatków Mety, która w tym roku planuje przeznaczyć aż 145 miliardów dolarów na rozwój infrastruktury AI – głównie na budowę zaawansowanych centrów danych i zakup wyspecjalizowanych układów. Oprócz redukcji 8000 etatów, firma anulowała także 6000 otwartych rekrutacji oraz podjęła kontrowersyjną decyzję o przeniesieniu kolejnych 7000 pracowników na stanowiska bezpośrednio związane ze sztuczną inteligencją.

Andrew Bosworth, pełniący stanowisko dyrektora ds. technologii w amerykańskiej firmie, stwierdził, iż zmiany te są odzwierciedleniem nowego sposobu funkcjonowania przedsiębiorstwa, w coraz większym stopniu polegającego na agentach AI.

To przede wszystkim nasi agenci wykonują tę pracę. Naszym zadaniem jest kierowanie nimi, sprawdzanie ich pracy i pomaganie im w doskonaleniu się.

Pracownicy firmy, jak nietrudno się domyślić, nie należą do grona fanów pomysłów kierownictwa. Gdy jedna z zatrudnionych przez Metę osób zapytała się, czy może zrezygnować z udziału w napomkniętym we wstępie programie rejestrującym aktywność, dowiedziała się, iż jest to niemożliwe. W odpowiedzi na te działania ponad 1500 osób podpisało już oficjalną petycję, domagając się od kadry dowodzącej natychmiastowego zaprzestania zbierania danych dotyczących sposobu korzystania przez nich ze sprzętu służbowego.

Nastroje wewnątrz Mety są obecnie rekordowo negatywne. Mark Zuckerberg (który z jakiegoś powodu postanowił stworzyć swojego cyfrowego „klona” opartego na sztucznej inteligencji), podobno stara się ostudzić emocje załogi, deklarując, że nie przewiduje kolejnych masowych zwolnień w tym roku. Niepewność jednak pozostała, ponieważ szefowa ds. pracowniczych Janelle Gale nie wykluczyła całkowicie dalszych cięć kadrowych w nadchodzącej przyszłości.

Na koniec warto przypomnieć o opublikowanej niedawno przez papieża Leona XIV encyklice Magnifica Humanitas, w której duchowny wezwał do regulacji AI i niedopuszczenia do tego, aby ludzcy pracownicy byli masowo zastępowani przez algorytmy.

0 komentarzy

Zostaw komentarz