Układ APU o nazwie RTX Spark, to as w rękawie Nvidii i rozwiązanie, które może zbliżyć sprzęt z Windowsem do komputerów Apple opartych o chipy z serii Apple M. Procesory ARM połączone z GPU Blackwell mają gwarantować świetną wydajność i znikomy pobór mocy i trafią zarówno do pecetów, jak i laptopów. Wydaje się, że przynajmniej na początku, nie będzie mowy o tanim i przystępnym sprzęcie dla mas.
Jak donosi Max Weinbach, jeden z największych banków inwestycyjnych na świecie – Morgan Stanley – opublikował raport, z którego wynika, że laptopy z najmocniejszym układem N1x będą startować z pułapu 2899 dolarów, a najtańsze modele z procesorem N1 mają być wycenione na około 1799 dolarów, co stawia je w bezpośrednim kontakcie z MacBookami Pro.
Po przeliczeniu na złotówki i dodaniu podatku VAT (amerykańskie ceny nigdy go nie uwzględniają), możemy zobaczyć, że za najtańszą wersję laptopa z procesorem N1 zapłacimy około 8000 złotych, a za bazowy model z mocniejszym czipem N1x około 13 000 złotych.
Choć na pierwszy rzut oka wydaje się to dużo, należy pamiętać, że mówimy o wydajnych czipach, które będą mieć moc obliczeniową na poziomie solidnych kart graficznych z serii RTX 50 (mówi się o mocy zbliżonej do RTX-a 5070). Apple wycenia swoje MacBooki Pro bardzo podobnie – za 8499 złotych mamy wersję 14-calową, a za 13 499 złotych dostaniemy 16-calowy ekran.

W jakich laptopach będą dostępne procesory RTX Spark?
Układy te trafią na początku głównie do urządzeń z segmentu premium – dla profesjonalistów oraz deweloperów, którzy będą w stanie zapłacić za nie sporą sumę. Na razie wiemy, że RTX Spark trafi do tych laptopów:
- Microsoft Surface Laptop Ultra
- Dell XPS 16 Creator Edition
- ASUS ProArt P14
- ASUS ProArt P16
- HP OmniBook X14
- HP Ultra 16
- Lenovo Yoga Pro 9N
- MSI Prestige N16 Flip AI+
Oficjalnie Nvidia zapowiedziała, że pierwsze laptopy oparte na architekturze RTX Spark trafią na półki sklepowe jesienią 2026 roku. Warto jednak zaznaczyć, że eksperci sugerują zachowanie pewnej ostrożności – Windows na ARM jeszcze nie jest idealnie dopracowany, a wiele z tych maszyn może trafić na sklepowe półki dopiero na początku 2027 roku.
0 komentarzy