Przejdź do treści

Wpadka twórców 1666: Amsterdam. Studio przeprasza za grafiki AI w darmowym prologu gry

3 minuty czytania

Twórcy 1666: Amsterdam zostali przyłapani na wykorzystaniu assetów stworzonych z pomocą AI, niemniej z komunikatu opublikowanego przez Panache Digital Games wynika, iż studio samo jest zaskoczone faktem, że takie materiały trafiły do grywalnego dema.

Studio Panache Digital Games, założone przez współtwórcę kultowej serii Assassin’s Creed, Patrice’a Désiletsa, znalazło się w ogniu krytyki po premierze grywalnego prologu swojej produkcji w postaci 1666: Amsterdam. Gracze natychmiast wykryli, że w udostępnionym na platformach Steam i Epic Games Store wersji demonstracyjnej oraz w materiałach marketingowych wykorzystano elementy wygenerowane przez sztuczną inteligencję. Twórcy opublikowali oficjalne przeprosiny, nazywając incydent niedopatrzeniem i obiecując natychmiastowe zastąpienie kontrowersyjnych grafik pracami, które wyszły spod dłoni ludzkich artystów.

„Wersje stworzone przez ludzi zostaną wkrótce udostępnione w aktualizacji”

Podczas tegorocznego wydarzenia Summer Game Fest zaprezentowano klimatyczny zwiastun gry 1666: Amsterdam – mrocznego, rozwijanego od lat projektu o czarownicach i zjawiskach nadprzyrodzonych, który wzbudził duże zainteresowanie wśród graczy. Aby jeszcze bardziej podgrzać atmosferę przed premierą tytułu (której dokładna data pozostaje chwilowo nieznana), deweloperzy udostępnili na Steamie darmowe, około 30-minutowe demo wprowadzające w świat gry – pobrać możemy je bezpośrednio z karty produktu.

Choć pierwsze materiały, jak i sama gra, spotkały się z ciepłym przyjęciem, radość twórców nie trwała zbyt długo. Społeczność błyskawicznie dostrzegła charakterystyczne, nienaturalne błędy wizualne w portretach postaci wewnątrz gry oraz w grafikach promocyjnych. Brak jakichkolwiek wcześniejszych deklaracji o użyciu generatywnej sztucznej inteligencji wywołał oburzenie użytkowników, to zaś poskutkowało wysypem negatywnych recenzji oraz szybkim spadkiem oceny dema na Steamie do poziomu „mieszane”.

Źródło: https://store.steampowered.com/app/4519690/1666_Amsterdam_Prologue/ [stan na dzień 12.06.2026 r.]

W obliczu narastającego kryzysu wizerunkowego studio Panache Digital Games opublikowało na X-ie oświadczenie, w którym tłumaczy się z wykorzystania generatywnej AI w swoim projekcie.

Jak możemy przeczytać w komunikacie:

Dysponujemy wyspecjalizowanym zespołem składającym się z kilkunastu utalentowanych i doświadczonych grafików. Wspólnie z nimi przeanalizowaliśmy przedmiotowe zasoby i stwierdziliśmy, że rzeczywiście do prologu trafiły niektóre wczesne wersje grafiki. Dotyczy to między innymi niektórych portretów w grze oraz zewnętrznych materiałów marketingowych.

Przyznanie się do błędu to jedno, aczkolwiek Panache Digital Games zobligowało się do wymiany elementów będących dziełem botów na takie, które zostały stworzone przez ludzi z krwi i kości:

Aktywnie analizujemy te zasoby. Wersje stworzone przez ludzi zostaną udostępnione w aktualizacji, która pojawi się wkrótce. Bierzemy odpowiedzialność za to przeoczenie i przepraszamy za wszelkie niedogodności. Zapewniamy, że w wersji Early Access oraz w pełnej wersji gry nie znajdą się żadne zasoby wygenerowane przez sztuczną inteligencję.

Sytuacja wokół 1666: Amsterdam wpisuje się w coraz powszechniejszy trend w branży gier wideo, jakim jest skorzystanie z pomocy sztucznej inteligencji. Z podobną krytyką swego czasu mierzyło się już studio Sandfall Interactive – autorzy ubiegłorocznej gry roku, Clair Obscur: Expedition 33. Nie brak również głosów, przeważnie wśród azjatyckich deweloperów, iż wdrożenie opartych na AI narzędzi w procesie twórczym jest jedynym sposobem, na dorównanie mocom przerobowym Chińczyków.

0 komentarzy

Zostaw komentarz