Kryzys na rynku pamięci i podzespołów komputerowych nie daje za wygraną, a wiele wskazuje na to, że nie ustąpi jeszcze przez szmat czasu. Valve, które niedawno wprowadziło na rynek swoją Steam Machine i które zostało skrytykowane za wysoki koszt zakupu tegoż sprzętu, musi liczyć się z tym, iż w najbliższej przyszłości może zaistnieć potrzeba dalszego windowania ceny tytułowej hybrydy konsoli i peceta.
Steam Machine droższe, niż planowano – a może być jeszcze gorzej
Powiedzmy sobie wprost – Steam Machine do tanich nie należy, niemniej w zamian za 4 389 zł (cena urządzenia z dyskiem 512 GB i pozbawionego kontrolera) trudno złożyć byłoby miniaturową maszynę o podobnej wydajności (gwoli jasności – tak, zapewne jest to możliwe, ale sporemu gronu osób nie chce się grzebać w sprzęcie i woli nabyć gotową do użytku maszynkę). Nie zmienia to jednak faktu, iż produkt Valve pierwotnie zaplanowany został jako znacznie tańszy, niemniej wspomniany we wstępie kryzys w sektorze pamięci (swoją drogą – to nie jest pierwsza tego typu sytuacja) skutecznie zmusił przedsiębiorstwo do zmiany podejścia, a co za tym idzie – rozzłoszczenia graczy.
Do zaistniałych kontrowersji odniósł się inżynier Valve, Yazan Aldehayyat. Jak przekazał w trakcie rozmowy z agencją Bloomberg:
Szczerze mówiąc, sytuacja wciąż się pogarsza – na wypadek, gdyby ktoś nie był tego świadomy. Z naszych obserwacji wynika, że to, co ludzie widzą obecnie na półkach sklepowych, jest opóźnione w stosunku do tego, co obserwujemy w dostawach hurtowych, o co najmniej trzy do sześciu miesięcy.
Yazan Aldehayyat
Jaki wniosek można wyciągnąć z tej wypowiedzi? Ano taki, że najgorsze prawdopodobnie dopiero przed nami, ponieważ ceny widziane na sklepowych półkach i stronach internetowych są odwzorowaniem kosztów ponoszonych przez producentów elektroniki kilka miesięcy temu. Jeśli problem z dostępnością oraz kosztami pamięci nadal będzie się pogłębiał, a wszystko na to wskazuje, już wkrótce nasze portfele mogą poznać prawdziwy smak strachu.
W kontekście Steam Machine warto przypomnieć o tym, że Valve nie planuje wypuszczenia ekskluzywnych gier dla tego urządzenia, ponieważ stoi to w sprzeczności z filozofią firmy. Jak stwierdził inny pracownik korporacji, Pierre-Loup Griffais, Gabe’owi Newellowi i spółce „znacznie bardziej zależy nam na tym, aby cały katalog gier na PC był ich »premierowym exclusive’em«”. Osobną kwestią pozostaje to, że ze względu na swoje ograniczone zapasy i potrzebę odstania w kolejne, aby otrzymać egzemplarz, Steam Machine jest łakomym kąskiem dla złodziei. Niedawno na naszych łamach opisaliśmy sytuację, w której pozostawiona przez kuriera pod drzwiami konsolka została „pożyczona” przez chytrego złodzieja.
A jeśli chcecie dowiedzieć się więcej na temat nowego sprzętu Valve – zapraszamy do zapoznania się z serią tekstów Mikosa, któremu się poszczęściło i otrzymał swoją kopię w pierwszej turze.











0 komentarzy