Chiński gigant e-commerce AliExpress znalazł sprytny sposób na unikanie nowych opłat celnych wprowadzonych przez Unię Europejską. Wedle relacji serwisu Boop, klienci z państw członkowskich UE zaczęli otrzymywać zamówione towary za pośrednictwem usługi Amazon Shipping. Dzięki tej metodzie cło jest wliczane bezpośrednio w cenę produktu, a kupujący nie ponoszą dodatkowych opłat przy odbiorze.
Chińscy sprzedawcy obchodzą unijne cła
1 lipca 2026 roku Unia Europejska znosząc dotychczasowe zwolnienie z cła dla przesyłek o wartości do 150 euro, wprowadziła stałą opłatę w wysokości 3 euro (ok. 13 zł) naliczaną za każdą pozycję w zamówieniu. Przepisy te uderzyły przede wszystkim w użytkowników platform pokroju Temu, Shein oraz AliExpress, zniechęcając ich do dalszych zakupów za sprawą nadmiarowych nierzadko przewyższających wartość samych produktów. Jako że bycie tanim źródłem szpargałów jest główną zaletą rzeczonych serwisów i są one tego w pełni świadome, rozpoczęto prace nad znalezieniem obejścia. Tym zaś okazało się skorzystanie z usług Amazona.
W odpowiedzi na spadki sprzedaży AliExpress zaczął wykorzystywać infrastrukturę Amazon Shipping. Z relacji rosnącej liczby kupujących w Europie wynika, że produkty zamawiane na chińskiej platformie docierają do nich kurierami Amazona, a wszelkie dodatkowe opłaty są już uwzględnione w cenie końcowej, co stanowi dodatkową zaletę.

Choć dokładna skala zjawiska nie jest jeszcze znana, metoda ta pozwala skutecznie ominąć zniechęcające opłaty naliczane przy tradycyjnej odprawie celnej. Pytaniem pozostaje, jak długo pozostanie to możliwe i czy unijni oficjele nie postanowią się przyjrzeć sytuacji.









0 komentarzy