Organizatorzy targów Gamescom wydali kolejne oświadczenie zawierające przeprosiny po tym, jak spotkali się z falą krytyki w związku ze swoją pierwotną reakcją na doniesienia o kradzieży sprzętu z stoisk niektórych wystawców gier niezależnych. We wpisie opublikowanym na platformie X firma stwierdziła, że przyjmuje do wiadomości otrzymaną krytykę i zdaje sobie sprawę z powagi strat poniesionych przez twórców gier.
Gamescom przeprasza za niewystarczającą reakcję i zapowiada lepsze procedury bezpieczeństwa w przyszłości
W ciągu ostatnich kilku dni spotkaliśmy się z dużą krytyką dotyczącą sposobu, w jaki poinformowaliśmy o kradzieży sprzętu należącego do kilku niezależnych twórców gier. Ta krytyka jest uzasadniona. Nasza pierwsza reakcja nie miała odpowiedniego tonu i nie wykazała wobec poszkodowanych osób empatii, na jaką zasługiwali. Przepraszamy.
Organizatorzy Gamescom we wpisie na platformie X
Oprócz przeprosin za swoje pierwotnie zajęte stanowisko firma przedstawiła również kroki, jakie podejmie w celu rozwiązania tej kwestii i zapobiegnięciu podobnych wydarzeń w przyszłości. Organizatorzy targów Gamescom poinformowali, że nawiązali już kontakt z poszkodowanymi stronami, aby poznać skalę skutków tego incydentu. Równolegle przeprowadzają również rutynową analizę po zakończeniu wydarzenia oraz ocenę opinii wystawców, a także dodatkowy przegląd środków bezpieczeństwa dotyczących niezależnych wystawców. W ramach tej ostatniej inicjatywy organizatorzy wspólnych stoisk niezależnych zaproszeni zostają na spotkanie przy okrągłym stole, „abyśmy mogli wspólnie opracować konkretne środki bezpieczeństwa”.
Taka kradzież to znacznie więcej niż tylko strata materialna. Może zrujnować całe targi gamescom osobom, których to dotyczy, i zniweczyć efekty pracy, której wykonanie zajęło miesiące lub lata — pracy, która dla małego studia może stanowić niemal wszystko. Do wszystkich, których to dotknęło: rozumiemy, ile was to kosztowało, i powinniśmy byli to zrozumieć już od pierwszej chwili.
Organizatorzy Gamescom we wpisie na platformie X
Zgodnie z ustaleniami serwisu Tom's Hardware, jak dotąd tylko trzech wystawców zgłosiło kradzież laptopów i konsol — Ryan Laley, twórca gry Mimic, firma iam8bit oraz Tessera Studios. Dwie ostatnie firmy znajdowały się blisko siebie w hali 4.1, tuż obok zachodniej bramy wejściowej, co czyniło je łatwym celem, natomiast Tessera Studios mieściło się w hali 10.2, na drugim piętrze, w znacznej odległości od pozostałych dwóch poszkodowanych. Laley stracił zupełnie nowy laptop gamingowy marki Alienware, natomiast firma iam8bit zgłosiła zaginięcie dwóch laptopów. Tessera Studios również straciło dwa laptopy oraz konsolę Steam Deck.
Skradziony został nie tylko sprzęt – inni twórcy solidaryzują się z poszkodowanymi
Straty finansowe to tylko część większego ciosu zadanego twórcom niezależnym. Oprócz urządzeń kosztujących zapewnie znacznie więcej, niż przeciętne modele z segmentu podstawowego, kradzieży uległa także ich własność intelektualna. Pomimo licznych kopii zapasowych sporządzonych na zewnętrznych dyskach, wiele niedokończonych gier znajduje się teraz gdzieś poza zasięgiem twórców i przysparza im wielu dodatkowych zmartwień.
Od tego czasu inni przedstawiciele branży gier podjęli należyte działania i zaoferowali pomoc dotkniętym incydentem studiom i twórcom gier. Zalicza się do nich także CD Projekt RED, który zaoferował jednemu z poszkodowanych twórców pomoc w wymianie skradzionego sprzętu. To bardzo miły gest pokazujący solidarność wśród twórców gier komputerowych. Mam szczerą nadzieję, że pozostali twórcy również doczekają się należytych odszkodowań, a sytuacja taka jak te, nie powtórzą się w przyszłości.











0 komentarzy