Przejdź do treści

Amazon sztukę aktorską ma głęboko gdzieś – AI będzie dostosowywać ruchy ust aktorów do dubbingu

3 minuty czytania

Zdarza się Wam wyłączać serial tylko dlatego, że usłyszeliście w nim dźwięk obcego języka? Amazon ma coś dla Was.

Witam serdecznie w kolejnym epizodzie z cyklu "przełomowych" nowości, które przynosi nam stosowanie narzędzi wykorzystujących AI i "naprawiających" problemy, które nigdy nimi nie były, a także stawiających wiele pytań dotyczących znaczenia integralności dzieła. Przedstawiam Wam nową funkcję opartą na sztucznej inteligencji, która synchronizuje ruchy ust aktora widocznego na ekranie waszego telewizora z dźwiękiem „ludzkiego dubbingu”. Mam nadzieję, że to niezwykle radująca wiadomość dla wszystkim klientów Amazon Prime Video – bo to właśnie ta platforma odpowiedzialna jest za opisywaną tutaj funkcję.

Witajcie w erze zacierania się znaczenia integralności dzieła

Jak donosi portal The Verge, w swoim komunikacie prasowym na temat nowej funckcji serwis Prime Video informuje, że "wykorzystuje połączenie technologii sztucznej inteligencji i efektów wizualnych, aby ruchy warg były zsynchronizowane z przetłumaczoną mową".

Wiemy również, że firmy Meta i YouTube wprowadziły niedawno podobną funkcję automatycznego dubbingowania opartą na sztucznej inteligencji dla twórców, umożliwiając im jednocześnie włączenie opcji „synchronizacji ruchu warg”, dzięki czemu materiały wideo mają wyglądać ostatecznie tak, jakby twórcy faktycznie mówili w języku preferowanym przez użytkownika.

Amazon chce, abyście mogli udawać, że obce języki nie istnieją

Amazon rozpoczyna wdrażanie nowej funkcji od serialu Maxton Hall, wykorzystując sztuczną inteligencję i narzędzia do tworzenia efektów wizualnych w celu zsynchronizowania ruchów warg aktorów z angielskim dubbingiem serialu. Serwis TechSpot donosi, że wdrożenie tego rozwiązania stanowi dla firmy wczesny test sprawdzający, czy sztuczna inteligencja stosowana w postprodukcji może sprawić, że programy w językach obcych będą wydawały się widzom bardziej naturalne, nie zastępując przy tym tradycyjnego dubbingu.

Dzięki synchronizacji ruchu warg zapewniamy klientom bardziej płynny i wciągający sposób korzystania z treści z całego świata, a twórcom ułatwiamy dotarcie z ich historiami do jeszcze szerszej, globalnej publiczności – wszystko to odbywa się pod nadzorem kreatywnym, aby zagwarantować zachowanie integralności ich wizji artystycznej.

Raf Soltanovich, wiceprezes ds. technologii w Prime Video i Amazon MGM Studios

Nowy "dubbing" AI jest dostępny dla użytkowników Amazon Prime Video na całym świecie w przypadku dwóch pierwszych sezonów serialu i zostanie udostępniony też w trzecim i ostatnim sezonie, którego premiera odbędzie się na początku grudnia.

Jestem absolutnie przeciwny takim rozwiązaniom

Nie jestem zbyt entuzjastycznie nastawiony do tego rodzaju rozwiązań. O ile jestem jeszcze w stanie zaakceptować decyzje pojedynczych twórców do wykorzystywania w ich własnych filmach technologii opartej na sztucznej inteligencji, o tyle w przypadku produkcji serialowych czy filmowych mówimy już o dziesiątkach, jeśli nie setkach ludzi, którzy na konkretnym planie podejmują ogrom decyzji wpływających na efekt końcowy dzieła. Czy chcieliby, aby ktoś jednym kliknięciem nałożył na to filtr AI? Kiedy ostatnio sprawdzałem, to mimika stanowiła jeden z najważniejszych elementów gry aktorskiej. No chyba, że rzeczywiście nikt już nie ogląda seriali, a jedynie je konsumuje.

Oglądanie zagranicznych treści zawsze było dla mnie okazją do osłuchania się z zupełnie obcym mi językiem, zobaczenia różnic kulturowych w samych zachowaniach aktorów czy świecie przedstawionym. Nakładając na to wszystko filtr mający "upłynnić i wciągnąć mnie w korzystanie z tej treści" Amazon zaciera wszystko co najlepsze w tego rodzaju produkcjach. Zamiast celebrować różnice – globalni giganci starają się ujednolicić wszystkich odbiorców w jedną, wspólną, szarą masę konsumentów.

0 komentarzy

Zostaw komentarz