Tajemnicą nie jest, że wśród młodszych internautów Facebook nie cieszy się taką popularnością, na jaką liczyłaby Meta. W związku z tym amerykański koncern postanowił wprowadzić daleko idące zmiany w interfejsie aplikacji mobilnego swojego portalu, tym samym upodabniając go do TikToka. Jeszcze w tym roku mają rozpocząć się testy nowej wersji programu, który od razu po uruchomieniu wyświetli materiały wideo w trybie pełnoekranowym. Początkowo świeżynka ta będzie zarezerwowana wyłącznie dla wyselekcjonowanej grupy użytkowników, a od tego, czy funkcja ta przypadnie im do gustu, czy też nie, będzie zależała jej przyszłości.
Pełnoekranowe wideo na pierwszym planie
Jak stwierdziła Meta we wpisie na swoim firmowym blogu: „ludzie pokazują, że chcą bardziej wciągających, wizualnych i opartych na wideo wrażeń”. Dobroduszna korporacja nie ma zamiaru zawieść oczekiwań użytkowników, w związku z czym jeszcze przed końcem roku zadebiutuje wspomniana we wstępie wersja aplikacji, stawiająca na materiały wideo na pierwszym planie.
Oprócz udoskonalania narzędzi dla osób, które aktywnie działają na Facebooku, myślimy również o wrażeniach użytkowników, którzy odwiedzają naszą platformę w celu rozrywki i nawiązywania kontaktów z autentycznymi twórcami. Użytkownicy pokazują nam, że oczekują bardziej wciągających, wizualnych i opartych na filmach doświadczeń, a to właśnie w filmach toczą się rozmowy, powstają społeczności, a nawet zaczynają się pojawiać transakcje handlowe.
Meta
Analitycy przedsiębiorstwa do wniosku, iż to właśnie filmy cieszą się największym zaangażowaniem ze strony odbiorców. Z danych przytoczonych przez redakcję The Verge wynika, że choć Facebook pozostaje najpopularniejszym serwisem społecznościowym na świecie, po piętach depczą mu YouTube (zgadza się, platforma z treściami wideo jest wrzucona do wora podpisanego „social media”) oraz TikTok.
Co więcej, w pierwszym kwartale 2026 roku aplikacje Mety straciły łącznie 20 milionów użytkowników, nie dziwi więc fakt, iż koncern szuka okazji do ponownego wkupienia się w łaski internautów. Czy mu się to uda – to się dopiero okaże.
Seller i odznaka Facebook Verified
Atakujące oczy użytkowników Facebooka filmiki to nie jedyna nowość, na którą możemy liczyć w najbliższym czasie. W tym samym poście Facebook ogłosił premierę nowej aplikacji Seller, skierowanej do sprzedawców korzystających z platformy Marketplace. Narzędzie ma ułatwić monitorowanie wyników, zarządzanie ogłoszeniami oraz bezpośredni kontakt z kupującymi.


Ostatnią z zapowiedzianych nowości są odznaki potwierdzające, że nie jesteśmy botem. Darmowy znaczek możemy uzyskać poprzez przejście prostego procesu, ograniczającego się do wykonania jednego zdjęcia naszej twarzy.


Jak napisano na łamach The Verge, w przeszłości potwierdzenie tożsamości wiązało się głównie z koniecznością opłacania subskrypcji Meta Verified, której ceny zaczynają się od 11,99 dolara miesięcznie, niemniej natłok profili operowanych przez sztuczną inteligencję oraz oszustów sprawił, iż Meta zdecydowała się udostępnić bezpłatną wersję tego rozwiązania wszystkim użytkownikom Facebooka.








![Sony udaje, że awarii PlayStation Network nie było. Ja się im nie dziwię: pokazała ona wszystkie problemy, które wiążą się z porzuceniem fizycznych nośników [FELIETON]](https://pcformat.pl/wp-content/uploads/2026/07/sony-1-1-768x377.jpg)


0 komentarzy