Przejdź do treści

Głęboki podział w Samsungu. Ponad 80% pracowników działu Foundry grozi odejściem przez gigantyczną przepaść płacową

3 minuty czytania

Samsung właśnie dowiedział się, że faworyzowanie pracowników zatrudnionych w dziale pamięci kosztem reszty zespołów kończy się powszechnym niezadowoleniem i deklaracjami odejścia z firmy.

Wprowadzenie nowego programu premiowego w firmie Samsung wywołało spore oburzenie wśród zatrudnionych przez firmę osób i nie brak opinii, że za sprawą tego posunięcia korporacja doprowadziła do stworzenia elitarnej kasty pracowników piastujących stanowiska w, jakżeby inaczej, dziale pamięci. Podczas gdy inżynierowie z tego sektora mogą liczyć na astronomiczne bonusy dochodzące do 400 tysięcy dolarów na osobę, tak w pozostałych dywizjach przyznawane są wyłącznie niewielkie ułamki tej kwoty. Niezadowolenie wzrosło do tego stopnia, że, wedle relacji serwisu Wccftech, ponad 81% pracowników Samsung Foundry jasno deklaruje chęć zmiany pracodawcy.

Samsung Foundry nie może pochwalić się sympatią swoich pracowników

Fala krytyki, która zalała koreańskiego giganta technologicznego, szybko przekształciła się w widoczny bunt. Odpowiedzią pracowników na drastyczne różnice w wynagrodzeniach są niekonwencjonalne formy protestu. I tak, dla przykładu, pracownicy pionu Samsung Mobile zaczęli pojawiać się w pracy ubrani całkowicie na czarno, w strojach żałobnych, aczkolwiek ten przejaw niezadowolenia raczej nie wpłynie bezpośrednio na funkcjonowanie przedsiębiorstwa.

Najmniej ciekawie prezentuje się sytuacja we wspomnianym dziale Samsung Foundry. Ankieta przeprowadzona przez United Enterprise Labor Union – największy pod względem liczby członków związek zawodowy w strukturach Samsunga – wykazała, że aż 81,5% z 8 297 respondentów zatrudnionych w Foundry wyraziło intencję odejścia z obecnej pracy i poszukania szczęścia (a przy okazji uczciwego traktowania) w innym miejscu.

Frustracja narasta zresztą także w pozostałych obszarach dywizji Device Solutions, aczkolwiek Foundry jest bezdyskusyjnym liderem w tym niechlubnym zestawieniu. W przypadku Samsung LSI aż 75,4% pracowników deklaruje gotowość do zmiany pracodawcy, z kolei w Semiconductor R&D Center odsetek ten wynosi 60,6%. Ku całkowitemu braku zaskoczenia, najlepsze nastroje panują w Memory Division, z którym pożegnać się byłoby skłonnych „jedynie” 32,7% zatrudnionych.

Sowite premie są dla wybranych, panie Ar-eczku

Zarzewiem konfliktu jest porozumienie zawarte ze związkami zawodowymi w maju. Na jego mocy pracownicy działu pamięci mają otrzymać specjalną premię motywacyjną stanowiącą 10,5% rocznego zysku operacyjnego koncernu. Warunkiem jej przyznania jest osiągnięcie zysku operacyjnego przekraczającego 200 bilionów wonów w latach 2026–2028 oraz 100 bilionów wonów w latach 2029–2035.

Biorąc pod uwagę obecne prognozy analityków, według których Samsung ma w tym roku wygenerować około 300 bilionów wonów (ok. 200 miliardów dolarów) zysku operacyjnego, roczna premia dla pojedynczego pracownika działu pamięci wyniesie niesamowite 600 milionów wonów (ok. 400 000 USD) w samym tylko tym roku.

W międzyczasie, specjaliści z działu Samsung Mobile otrzymają w tym samym okresie premię w wysokości zaledwie 6 milionów wonów (ok. 4 000 USD). Oznacza to, że inżynierowie odpowiedzialni za rozwój smartfonów zarobią na premiach sto razy mniej niż ich koledzy z pionu pamięci DRAM i NAND. Powodów do niezadowolenia trudno więc im odmówić.

0 komentarzy

Zostaw komentarz