Nadchodzące Call of Duty: Modern Warfare 4 zostało określone mianem „epickiego zwieńczenia” w kontekście sagi Modern Warfare, która to, w swoim obecnym wydaniu, została zapoczątkowana w 2019 roku. Doniesienia te nie byłyby niczym nadzwyczajnym, gdyby nie fakt, że równolegle studio Treyarch ogłosiło, iż robi sobie przerwę od serii Black Ops. Jako że są to dwie największe marki w obrębie uniwersum Call of Duty, rodzi się pytanie, co dostarczy najbliższa przyszłość. To, że kolejna odsłona spod szyldu CoD trafi na rynek, raczej nie pozostawia cienia wątpliwości, niemniej wciąż nie wiemy, czego będziemy mogli się po niej spodziewać.
Finał nowej serii Modern Warfare nadchodzi
Jak wychwyciła redakcja IGN, w materiałach promocyjnych towarzyszących najnowszemu zwiastunowi Modern Warfare 4 Activision i Infinity Ward użyły sformułowania „epickie zwieńczenie”, co dość dobitnie pokazuje, że już w październiku przyjdzie nam się pożegnać z kapitanem Price’em i członkami Task Force 141 – przynajmniej do czasu, aż ktoś nie wpadnie na pomysł zrobienia kolejnego rebootu z ich udziałem. Trudno przy tym określić, czy owo „epickie zakończenie” odnosi się wyłącznie do ciągnącego się od kilku lat wątku fabularnego, czy też całej marki.
Gracze zaczęli się głowić nad tym, jaki los czeka Call of Duty po odłożeniu na półkę zarówno Modern Warfare, jak i Black Ops. Będzie to pierwsza taka sytuacja od 2010 roku, kiedy to w stałej rotacji wydawniczej zabrakłoby chociaż jednej z tych dwóch marek. Czy Activision pokusi się o przygotowanie kontynuacji jednej z mniej popularnych części, takich jak Ghosts, Advanced Warfare lub Infinite Warfare? A może będziemy świadkami początków nowej serii? Cóż, pokaże to czas.
Plotki wskazują jednak na to, że trzecie z głównych studiów grzebiących nad grami spod sztandaru Call of Duty, Sledgehammer Games, najprawdopodobniej pracuje nad całkowicie nową podmarką. Jeśli wierzyć doniesieniom, ani wspomniane Infinite Warfare, ani Advanced Warfare, ani nawet drugowojenne części cyklu w postaci Vanguard i WWII nie zdołały sobie zjednać przychylności społeczności, więc szanse na to, że do akcji wkroczy zupełnie nowa, niewidziana wcześniej seria, zdają się spore. Osobiście nie pogniewałbym się za Ghosts 2, choć z drugiej strony przydałaby się odskocznia od współczesnych realiów. Pozostaje nam jedynie liczyć na to, że tym razem Activision przygotuje coś naprawdę godnego uwagi.
Call of Duty: Modern Warfare 4 zadebiutuje 23 października na komputerach osobistych oraz konsolach PlayStation 5, Xbox Series X|S, a także, co okazało się niemałą niespodzianką, Nintendo Switch 2. Osoby, które zdecydują się na złożenie zamówienia przedpremierowego, będą miały okazję uruchomić kampanię tydzień przed tym terminem, a mianowicie – 16 października.











0 komentarzy