AktualnościMusk odciął Rosjan od Starlinka. "Myślę, że stracili 50% swojej zdolności do ataku"

Musk odciął Rosjan od Starlinka. "Myślę, że stracili 50% swojej zdolności do ataku"

Na prośbę ukraińskiego ministra obrony, Mychajło Fiodorowa, należące do Elona Muska przedsiębiorstwo SpaceX postanowiło odciąć rosyjskich żołnierzy od dostępu do sieci Starlink. Wiele wskazywało na to, że Rosjanie korzystają z tytułowej technologii do przeprowadzania precyzyjnych ataków na terenie Ukrainy, a decyzja Muska skutecznie utrudniła ofensywę, tym samym dając niespodziewaną przewagę obrońcom.

Usługa Starlink, zdjęcie ilustracyjne
Usługa Starlink, zdjęcie ilustracyjne
Źródło zdjęć: © Starlink | Starlink

SpaceX podjęło decyzję o wyłączeniu wszystkich terminalów Starlinka znajdujących się na terenie Ukrainy. Wyjątek stanowią urządzenia, które zostały wpisane na białą listę i zatwierdzone do użytku przez Ministerstwo Obrony rzeczonego państwa. Oczywiście wiązało się to z przejściową niedogodnością dla osób prywatnych korzystających z sieci, niemniej jednocześnie pozwoliło skutecznie utrudnić rosyjską ofensywę. Jak stwierdził jeden z ukraińskich operatorów dronów, przedstawiający się pod pseudonimem Giovanni, napastnicy "utracili zdolność kontrolowania pola walki", a przy okazji "50% swojej zdolności do ataku". Pytaniem pozostaje, jak wiele czasu upłynie, nim Rosjanie otrząsną się po stracie i znajdą alternatywę dla rozwiązania odebranego im przez Elona Muska.

Musk odciął Rosjan od Starlinka

Jak podaje dziennik BBC, przebywający na Ukrainie Rosjanie stracili dostęp do sieci Starlink. Wydarzenie to jest odpowiedzią na prośbę złożoną przez Ministerstwo Obrony naszego wschodniego sąsiada, a zebrane przez niego dowody jasno wskazują na to, że tytułowa technologia była coraz częściej wykorzystywana do przeprowadzania precyzyjnych ataków.

Napastnicy podobno korzystali z szybkiego Internetu celem naprowadzania dronów na wybrane cele, mając przy tym podgląd wideo z perspektywy urządzenia w czasie rzeczywistym, co znacznie ułatwiało realizację zadań bojowych. Podejrzewa się, że opłakany w skutkach atak na pociąg pasażerski w obwodzie charkowskim, który miał miejsce w styczniu, został przeprowadzony właśnie z użyciem drona Geran-2 wzbogaconego o terminal Starlinka.

Na początku lutego każdy z terminali Starlinka na obszarze Ukrainy zostały wyłączone, a wszystkie osoby, które chcą ponownie z ich pomocą uzyskać dostęp do sieci, muszą zgłosić ten fakt do Ministerstwa Obrony. Nie obędzie się przy tym bez podania szczegółowych danych, wliczając w to osobiste numery identyfikacyjne. Ciekawostką jest, iż możliwość ta nie umknęła uwadze... rosyjskich żołnierzy, którzy doszli do wniosku, że nie zaszkodzi spróbować swego szczęścia.

Zachęcani przez aktywistów z ukraińskiej grupy InformNapalm Rosjanie dzielili się informacjami nt. posiadanych przez siebie terminali, część żołnierzy postanowiła nawet wpłacić symboliczną opłatę za przywrócenie dostępu do Internetu. Ukraińcom udało się w ten sposób zebrać ok. 5 000 dolarów, z kolei dane odnośnie do lokalizacji urządzeń, którymi rosyjscy wojacy z ochotą się podzielili, zostały wykorzystane podczas wyznaczania celów bombardowań.

Oczywiście co bardziej sprytni agresorzy nie ujawniali swoich danych osobiście, zamiast tego szukając kolaborantów wśród lokalnej ludności i próbując nakłonić ich do rejestracji terminalów na własne dane. Służba Bezpieczeństwa Ukrainy wie o tym procederze i zaznaczyła, że aktywnie mu przeciwdziała.

Nie wiadomo, jak wiele czasu upłynie, nim rosyjskie wojsko pozbiera się po ciosie wymierzonym przez Elona Muska i SpaceX. Nie zmienia to faktu, że za sprawą tego posunięcia Ukraińcy zyskali cenną chwilę na zaczerpnięcie oddechu i przeprowadzenie kontrofensywy.

Jakub Dmuchowski, redaktor pcformat.pl

Źródło artykułu:BBC
SpaceXStarlinkElon Musk

Wybrane dla Ciebie