Nothing, firma słynąca ze smartfonów o nietuzinkowym wyglądzie, odniosła się do ostatnich pogłosek dotyczących przyszłości marki. Brytyjskie przedsiębiorstwo oficjalnie zaprzeczyło temu, jakoby planowało się wycofać z wielu globalnych rynków. Niestety, nie wszystkie informacje są utrzymane w podobnie pozytywnym tonie, albowiem producent elektroniki przy okazji przekazał, iż prowadzone są zwolnienia wśród pracowników, a same struktury korporacji przechodzą poważną reorganizację. Współzałożyciel Nothing, Akis Avangelidis, napisał, że celem zmian jest przygotowanie firmy do kolejnej fazy rozwoju, ze szczególnym uwzględnieniem sztucznej inteligencji.
Nothing nigdzie się nie wybiera
Wspomniany w poprzednim akapicie Avangelidis za pośrednictwem posta na X-ie dał dobitnie do zrozumienia, że szerzące się po sieci plotki dotyczące nadciągającego końca Nothing są wyssane z palca.
Mężczyzna zaznaczył jednak, iż ostatnimi czasy firma prowadzi redukcję etatów oraz reorganizację wybranych zespołów. W oświadczeniu zaznaczono, że „decyzje mające wpływ na źródła utrzymania ludzi nigdy nie są podejmowane pochopnie”, a przedsiębiorstwo podobno zdaje sobie sprawę z tego, że trwająca zawierucha może być niezwykle odczuwalna dla niektórych pracowników, za co też przeproszono. Akis nie omieszkał przy tym stwierdzić, że Nothing jest wdzięczne wszystkim osobom, które na przestrzeni ostatnich lat miały wkład w rozwój marki i czuje się zobowiązane do tego, aby pomóc im przejść przez mało przyjemny proces żegnania się z pracą.
Za pośrednictwem wpisu dowiedzieliśmy się, że ostatecznym celem tytułowego biznesu jest „przygotowanie się na kolejną fazę rozwoju”, ta zaś zakłada inwestycje w sztuczną inteligencję. Jak napisał Evangelidis, odnosząc się przy tym do nieprawdziwych doniesień:
Przeprowadzamy reorganizację naszych zespołów, aby przygotować się do kolejnego etapu rozwoju. Tworzymy wyspecjalizowane jednostki biznesowe – w tym jednostkę zajmującą się sztuczną inteligencją – oraz łączymy poszczególne kraje w regionalne centra, co pozwoli nam działać znacznie wydajniej. Zmiany te miały wpływ na niektóre stanowiska i choć nie możemy ujawnić konkretnych szczegółów ze względu na wymogi regulacyjne oraz trwające lokalne procesy konsultacyjne, podawane liczby są znacznie zawyżone i wzywamy media do przestrzegania zasad rzetelnego przekazywania informacji oraz zachowania dziennikarskiej uczciwości.
Akis Avangelidis
Redakcja Gizmodo wychwyciła, iż deklaracja ze strony Nothing jest bezpośrednią reakcją na doniesienia serwisu digit.in, albowiem to on jako pierwszy zaczął rozprzestrzeniać fałszywy raport. W publikacji tej twierdzono, że ze względu na spadającą sprzedaż firma zamierza wycofać się z 12 rynków na całym świecie oraz zredukować ogólne zatrudnienie o 40%, przy czym w niektórych działach cięcia miałyby sięgnąć nawet 50%. Jak już dobrze wiemy, nic takiego nie będzie na szczęście miało miejsca.









0 komentarzy