Przejdź do treści

Sony używa botów do bronienia swojej decyzji o pozbyciu się gier na płytach? Youtuber stawia poważne zarzuty

3 minuty czytania

Czy Sony wykorzystuje boty do ratowania swojego wizerunku i przekonywania, że decyzja o pozbyciu się płyt z grami była właściwa? Tak sądzi youtuber i branżowy insider zarazem, Moore's Law Is Dead.

Popularny YouTuber i insider branżowy, Moore’s Law Is Dead, twierdzi, że Sony mogło zaangażować boty w mediach społecznościowych, aby dla kontrastu dodać nieco głosów popierających decyzję dotyczącą uśmiercenia wydań fizycznych gier na PlayStation. Przeanalizowane przez twórcę treści konta mają kilka cech wspólnych: wznowienie aktywności po dłuższej przerwie, używanie korporacyjnego języka oraz zdjęcia profilowe wygenerowane przez sztuczną inteligencję.

Kiedy nikt cię nie chce bronić, zatrudnij boty

Jak większość z nas miała już okazję zauważyć, ogłoszenie końca płyt z grami od 2028 roku w wykonaniu Sony okazało się nie tyle strzałem w stopę, ile opróżnieniem całego magazynka w kończynę zakończonym spektakularnym skokiem na główkę w skalistą przepaść. Osobną kwestią pozostaje zaś to, iż nikomu nie jest korporacji żal. Jako że gracze nie mają zamiaru bronić twórców PlayStation i ich kontrowersyjnego pomysłu, ci postanowili wyręczyć się botami – a przynajmniej tak w swoim materiale utrzymuje wspomniany Moore’s Law Is Dead.

Youtuber poddał szczegółowej analizie trzy konkretne konta, które wykazywały identyczny, niepokojący wzorzec, a mianowicie: lata całkowitej nieaktywności, nagły powrót z entuzjastycznymi wpisami pisanymi przesadnie sztywnym językiem (kto miał okazję wymienić kilka wiadomości w korporacyjnym środowisku, ten od razu będzie wiedział, o co chodzi), a także zdjęcia profilowe ewidentnie będące produktem generatywnej sztucznej inteligencji. Chciałoby się rzec: „Ale ekipę żeście zmontowali”.

Pierwsze z podejrzanych kont otwarcie popierało zamknięcie PlayStation Store na konsolach PlayStation 3 oraz PlayStation Vita (czy komuś prawdziwemu naprawdę mogło by zależeć, aby utracić dostęp do bogatej kolekcji gier i dodatków?), po czym polubiło post dotyczący filmu Odyseja na kilka dni przed tym, jak okazało się, iż jego pokazy będą poprzedzone wyświetleniem zwiastuna do nadchodzącego Marvel’s Wolverine ze stajni Insomniac Games. Moore’s Law Is Dead doszedł do wniosku, że nie jest to zbieg okoliczności.

Drugi z profili, który trafił na celownik twórcy, zmartwychwstał po 6 latach przerwy od mediów społecznościowych, po czym z zapałem godnym prawdziwego młodziana zabrał się za wychwalanie GTA 6 oraz Rockstar Games. Może i nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że „osoba” ta posługiwała się korpomową, a przy okazji odsyłała do nieużywanego konta na TikToku, wyglądającego na przygotowane z myślą o płatnej promocji.

Trzeci z przedstawionych przykładów podobno jest „pewniaczkiem”. Konto powróciło po 3 latach milczenia, po czym praktycznie od razu opublikowało osobliwe oświadczenie o rezygnacji z posiadania gier na własność – zarówno tych cyfrowych, jak i wydanych na nośnikach (ponownie – czy jakikolwiek gracz mógłby podzielić się podobnymi poglądami?). Prócz tego, że profil ten zaczął obserwować masę usuniętych później kont, nie stronił on dzielenia się swoimi przemyśleniami na temat branży gier wideo, polityki, sportu oraz religii.

Źródło: https://www.youtube.com/watch?v=yoUux9ifBBE

Reasumując – czy Sony rzeczywiście zaprzęgło boty do bronienia swojego honoru na X-ie? Trudno jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie, niemniej równo trudno zaprzeczyć temu, że argumenty przedstawione przez Moore’s Law Is Dead mają ręce i nogi. Jak to jednak w takich przypadkach bywa, prawdy zapewne nigdy nie poznamy.

0 komentarzy

Zostaw komentarz