Atmosfera wokół Steam Controllerów wciąż jest gorąca – wszak o urządzeniach, które wyprzedały się w ciągu pół godziny, trudno zapomnieć z dnia na dzień. Chociaż sporo osób wciąż czeka na możliwość zaklepania własnego egzemplarza za pośrednictwem zapowiedzianego systemu rezerwacji (który prawdopodobnie zobaczymy także przy okazji premiery Steam Machine), tak garstka szczęśliwców miała już okazję położyć swoje ręce na sygnowanym przez Valve padzie. Jak się przy tym okazało, firma nie omieszkała wzbogacić swojego produktu o zabawny akcent w postaci… uruchamianych po upuszczeniu urządzenia z odpowiedniej wysokości wibracji imitujących kultowy krzyk .
Steam Controller zacznie „krzyczeć”, jeśli go upuścimy
O nietypowym odkryciu poinformował jeden z użytkowników Reddita, niejaki RF3D19. Chociaż początkowo mało kto wierzył w doniesienia na temat krzyczącego pada, opublikowany film skutecznie uciszył niedowiarków.
Wedle relacji internauty, zrzucenie kontrolera z odpowiedniej wysokości skutkuje odtworzeniem wibracji składających się w charakterystyczny odgłos krzyku. Warto przy tym podkreślić, iż sprzętu nie musimy wcale upuszczać na twardą powierzchnię – do tego celu wystarczy łóżko, kanapa, a nawet ułożona na podłodze poduszka. Wbrew początkowym doniesieniom, przejście w tryb Big Picture na komputerze połączonym ze Steam Controllerem nie jest sztywnym wymogiem.
Zauważono również, że ów okrzyk ma czas odnowienia wynoszący około minuty, a więc podnoszenie i upuszczenie kontrolera nie za każdym razem przyniesie oczekiwany rezultat.
0 komentarzy