Przejdź do treści

Trump Phone ma nowy wygląd. Złota obudowa i amerykańska flaga to główne wyznaczniki smartfona

Donald Trump, mimo licznych obowiązków związanych z posadą największego mocarstwa na świecie, postanowił łaskawie znaleźć chwilę, aby podjąć próbę zawojowania rynku smartfonów swoją iście patriotyczną propozycją w postaci Trump Phone. O istnieniu sprzętu wiemy już od dłuższego czasu, niemniej, jak zauważył Dominic Preston z The Verge, urządzenie przeszło drobną metamorfozę i doczekało się odświeżonego wyglądu, wliczając w to wyeliminowanie ogromnego i szpetnego zarazem logo T1 z pleców telefonu.

Złoto, amerykańska flaga i Snapdragon – czy Trump Phone ma szansę zawojować konkurencyjny rynek?

Jak już zostało wspomniane w poprzednim akapicie, z tyłu obudowy zniknęło kontrowersyjne oznaczenie modelu. Zamiast niego, użytkownicy otrzymają ciemniejszy odcień złota oraz wyraźniejszą grafikę przedstawiającą amerykańską flagę, pod którą to z kolei widnieje logotyp Trump Mobile. Zmianie uległa również wyspa aparatów – teraz ma ona owalny kształt, a przy okazji została wzbogacona o napis z nazwą marki. Całość sprawia wrażenie urządzenia, które ma aspirować do miana prestiżowego, niemniej jego wnętrze i parametry sprzętowe zdają się sugerować coś zgoła innego – wiele wskazuje na to, iż w najlepszym z przypadków Trump Phone będzie solidnym średniakiem.

Trump Phone
Trump Phone

Za wydajność odpowiadać ma bliżej niezidentyfikowany procesor Qualcomm Snapdragon 7. Producent pochwalił się także tym, iż na pokładzie znajdzie się 512 GB miejsca na dane, co ma być ukłonem w stronę osób przechowujących duże ilości multimediów lub kolekcjonujących zainstalowane aplikacje. Nieco odstraszać może brak jakichkolwiek wieści w kontekście RAM-u, niemniej, biorąc pod uwagę obecny stan rynku, nie ma co nastawiać się na to, że smartfon sygnowany nazwiskiem prezydenta Stanów Zjednoczonych zostanie wyposażony w pojemną pamięć operacyjną.

Co zaś tyczy się ekranu – w nim także zaszła zmiana, jako że wcześniej najpierw mowa była o 6,8-calowym wyświetlaczu, a później o takim z przekątną 6,25 cala. Koniec końców stanęło na panelu AMOLED o przekątnej 6,78 cali oraz częstotliwością odświeżania na poziomie 120 Hz. W sprzęcie znajdzie się również miejsce dla akumulatora 5000 mAh z obsługą ładowania 30 W, niemniej na razie nie wiadomo, jak długo bateria ta będzie w stanie utrzymać telefon przy życiu.

Słowem wypada też wspomnieć też o systemie aparatów. Ten ulokowany z tyłu składa się z trzech obiektywów – głównego 50 MP, ultraszerokokątnego 8 MP oraz teleobiektywu 50 MP z 2-krotnym zoomem optycznym. Z przodu znalazła się zaś 50-megapikselowa kamera do selfie.

Urządzenie ma pracować pod kontrolą Androida 15. Choć marketing podkreśla „niezależność” i „amerykańskie wartości”, wciąż nie ma mowy o całkowicie autorskim systemie operacyjnym, a interfejs widoczny na stronie nie sugeruje obecności unikalnych funkcji programowych, które odróżniałyby go od standardowych smartfonów z Androidem.

Wedle odświeżonej strony internetowej projektu, cena Trump Phone to 499 dolarów i przedstawiona została jako promocyjna, choć jeszcze do niedawna widniała jako oficjalna. Wciąż zaś nie wiadomo, kiedy ten iście patriotyczny smartfon miałby trafić do sprzedaży. Na ten moment osoby zainteresowane produktem muszą zadowolić się możliwością złożenia depozytu w wysokości 100 USD, co podobno służy „zabezpieczeniu ceny promocyjnej”.

0 komentarzy

Zostaw komentarz