Twórcy serii Horizon opracowali autorską alternatywę dla PSSR. Pico przetestujemy m.in. w Death Stranding 2
Mimo że konsola PlayStation 5 Pro może się pochwalić wbudowanym upscalerem w postaci PSSR, ekipa z Guerilla Games postanowiła i tak przygotować autorskie rozwiązanie, stworzone z myślą o silniku Decima. Z Pico, bo taką nazwę otrzymała owa technika podbijania rozdzielczości, pecetowi gracze będą mogli zapoznać się po raz pierwszy już w marcu, przy okazji premiery Death Stranding 2.
Mimo że PSSR, znane także pod swoją pełną nazwą PlayStation Spectral Super Resolution, jest głównym upscalerem wykorzystywanym przez najnowszą konsolę Sony, nie powstrzymało to studia Guerilla Games przed stworzeniem alternatywy dla tego rozwiązania. Pico (Progressive Image Compositor, pol. kompozytor obrazów progresywnych, bądź też progresywny kompozytor obrazu) powstał z myślą o silniku Decima, wykorzystanym po raz pierwszy w 2013 roku w nieco już zapomnianej produkcji Killzone: Shadow Fall.
Nową technikę upscalingu sprawdzimy już w marcu
Chociaż technologia ta jest wykorzystywana przede wszystkim przez Guerillę na potrzeby jej własnych tytułów, jakiś czas temu przyciągnęła ona uwagę Hideo Kojimy. Poskutkowały to tym, że Death Stranding 2 zostało zbudowane na bazie Decimy, a pecetowy port gry będzie zarazem debiutem Pico na komputerach osobistych. Jak możemy przeczytać we wpisie opublikowanym na łamach bloga PlayStation:
Po raz pierwszy na PC znajdziesz opcję Pico w ustawieniach skalowania. Ten "progresywny kompozytor obrazu" został opracowany przez Guerrilla dla silnika Decima i jest to ta sama technologia skalowania, która została użyta w grze Death Stranding 2 na PS5. Skalowanie Pico może być używane ze wszystkimi obsługiwanymi kartami graficznymi i można je łączyć z różnymi opcjami generowania klatek oferowanymi w grze.
Prócz Pico, komputerowa odsłona Death Stranding 2 oferuje także możliwość skorzystania z klasycznych i bardziej rozpoznawalnych technik podnoszenia rozdzielczości, wliczając w to DLSS 4 Nvidii, FSR 4 od AMD, a także intelowski XeSS 2. Wszystkie z wymienionych opcji mogą zostać połączone z funkcją Dynamic Resolution Scaling, a liczne ustawienia dadzą szansę na znalezienie złotego środka między jakością obrazu a jego płynnością. Nadmieniono przy tym, iż w dziele Kojima Productions nie zabraknie natywnego antyaliasingu, zapewniającego maksymalną wyrazistość.
Jak słusznie zauważył Stephen Tailby z Push Square, na konsoli PlayStation 5 Pro Pico w obsługiwanych tytułach zastępuje PSSR, co pozwala sądzić, iż technologia autorstwa Guerilla Games sprawuje się naprawdę nieźle. Pytaniem pozostaje, jak poradzi sobie ona na pecetach – tego z kolei dowiemy się już niedługo, bo 19 marca.
Jeśli zaś kogoś interesują wymagania sprzętowe Death Stranding 2, minimalne oraz zalecane konfiguracje wymagane do komfortowej zabawy prezentują się jak poniżej:
Jak widać, świeże dzieło Kojimy uruchomimy nawet na leciwym sprzęcie, acz w takim przypadku nie powinniśmy oczekiwać ani wodotrysków graficznych, ani więcej niż 30 klatek na sekundę. Do zabawy na poziomie porównywalnym z konsolą będziemy potrzebowali co najmniej GeForce'a RTX 3060, chociaż RTX 3070 pozwoli już zauważalnie podbić szczegółowość detali. Pasjonaci wyciskania maksimum i zabawy w 4K będą zaś musieli uzbroić się w kartę graficzną o wydajności RTX-a 4080 lub Radeona RX 9070 XT. Miłym akcentem jest zaś to, że, niezależnie od ustawień, Death Stranding 2 do poprawnego działania powinno wystarczyć 16 GB RAM.
Jakub Dmuchowski, redaktor pcformat.pl