"Używane komputery do gier są już praktycznie niedostępne". Japoński sklep boryka się z brakami sprzętu
Niedobory sprzętu coraz bardziej dają się we znaki, a problemy z dostępnością komputerów oraz ich podzespołów nie są ekskluzywne dla Stanów Zjednoczonych i europejskich państw. Jeden z japońskich sklepów wprost poprosił o to, aby sprzedawać mu używane maszyny, nadmieniając, że jego placówki przyjmują praktycznie wszystko – od pecetów dla graczy, przez laptopy biurowe, aż po... biurka.
Jeśli ktoś liczył na to, że zapoczątkowane pod koniec minionego roku problemy z dostępnością sprzętu komputerowego szybko miną, może się srogo rozczarować. Jako że producenci podzespołów, nie tylko pamięci, priorytetyzują prowadzenie interesów z firmami zajmującymi się sztuczną inteligencją, na rynku konsumenckim panuje prawdziwa posucha. Rosnące ceny dostępnych na nim urządzeń to jedynie ułamek kłopotów, jako że coraz bardziej we znaki dają się puste półki w sklepach. Jeden z japońskich sklepów, działający na terenie tokijskiej dzielnicy Akihabara Sofmap, postanowił zwrócić się do internautów z prośbą o... sprzedanie nieużywanych urządzeń.
"Używane komputery do gier są już praktycznie niedostępne"
Wedle utrzymanego w błagalnym stylu posta opublikowanego przez Sofmap na X-ie, "używane komputery do gier są już praktycznie niedostępne", acz na tym problemy się nie kończą. Analogiczna sytuacja dotyczy pozostałych urządzeń, a wpis został okraszony fotografią przedstawiającą świecące pustkami półki.
Sklep zaapelował do internautów mieszkających lub przebywających na terenie Tokio, aby sprzedali mu nieużywany sprzęt. Jak napisano, Sofmap jest zainteresowany kupnem laptopów, pecetów, a nawet biurek dla graczy. Firma obiecuje, że w zamian oferuje "dość wysokie" kwoty i nie zamierza szczędzić środków na uzupełnienie swojego asortymentu.
W osobnym poście nadmieniono, że wstępnej transakcji można dokonać za pośrednictwem wiadomości prywatnej wysłanej przez X-a, aż otrzymanie odpowiedzi może zająć nieco czasu. Przedsiębiorstwo podobno pracuje już nad uruchomieniem systemu, który pozwoli dokonać wstępnych szacunków wartości urządzenia przed jego sprzedażą.
Jak dostrzegł James Bentley z PC Gamera, Japonia jest jednak dość specyficznym rynkiem. Dane wskazują na to, że w Kraju Kwitnącej Wiśni jest ok. 3 milionów mniej pecetowych graczy niż dekadę temu. Konsole zawsze były bardziej popularne od komputerów w tym rejonie, a panująca na świecie sytuacja sprawiła, że doszło do istnego załamania sprzedaży podzespołów, peryferiów i gotowych jednostek.
Nie zmienia to przy tym faktu, że i w pozostałych zakątkach świata nie dzieje się aktualnie najlepiej. Dla przykładu, w Chinach za równowartość stu 256-gigabajtowych modułów RAM-u można zakupić pokaźnych rozmiarów dom w jednym z największych miast, a najwięksi producenci przebąkują o powrocie technologii sprzed kilku lat. Nvidia nosi się z zamiarem wskrzeszenia GeForce'ów RTX 3060, AMD zaś planuje przywrócenie do produkcji procesorów Ryzen AM4. Posunięcie to ma być odpowiedzią na rosnące niedobory sprzętu, acz na ten moment trudno określić, czy przyniesie ono oczekiwany rezultat. Głównym czynnikiem bez wątpienia będą ceny urządzeń – jeśli będą one wyższe niż w momencie premiery, prawdopodobnie czeka nas spory skandal.
Jakub Dmuchowski, redaktor pcformat.pl