Chrześcijański zespół heavymetalowy Demon Hunter złożył pozew przeciwko platformie Netflix oraz agencji koncertowej AEG Presents w sądzie federalnym w Kalifornii. Wedle relacji redakcji Reuters, muzycy zarzucają gigantowi streamingowemu naruszenie praw do znaku towarowego w związku z planowaną trasą koncertową opartą na tytułowym filmie. Zdaniem zespołu niekontrolowany rozwój KPop Demon Hunters pod opoką Netfliksa wywołuje dezorientację wśród odbiorców i zagraża rynkowemu istnieniu ich własnej marki.
Zarzuty o naruszenie praw i sianie zamętu wśród konsumentów
Zespół Demon Hunter został założony w Seattle w 2000 roku i już od przeszło dwóch dekad buduje swoją pozycję na rynku muzycznym, wydając albumy oraz koncertując. W pozwie złożonym przez reprezentującą grupę spółkę Hyde Lane Inc podkreślono, że działania Netflixa stawiają markę zespołu w obliczu „kryzysu egzystencjalnego”. Prawnicy utrzymują, iż użycie spornej nazwy jest zbliżone do sytuacji, w której korporacja posługiwałaby się znakami towarowymi w stylu „KPop Metallica” „KPop U2”.
Mówiąc wprost, Netflix nie ma większego prawa do używania znaku towarowego „KPOP DEMON HUNTERS”, niż miałby do promowania artysty muzycznego, organizowania tras koncertowych i sprzedaży gadżetów pod znakami towarowymi „KPOP METALLICA”, „KPOP U2” czy „KPOP BLACK SABBATH”.
Fragment pozwu przeciw Netfliksowi
Na poparcie swojej racji, reprezentanci kapeli w przedłożonych w sądzie dokumentach zawarli szereg konkretnych przykładów wskazujących na to, że posunięcie Netfliksa rzeczywiście wprowadziło ogromny zamęt wśród konsumentów.
Zdarzyło się, iż zespół otrzymał prośbę o zwrot pieniędzy od rodzica, który przez pomyłkę kupił bilety na koncert heavymetalowej grupy zamiast na wydarzenie nawiązujące do filmu animowanego. Na domiar wszystkiego, menedżer zespołu otrzymał wiadomość od producenta programu Inside Edition z prośbą o wywiad z kompozytorem piosenek do filmu wyprodukowanego przez Netfliksa. Najgorsze z perspektywy Demon Hunter jest zaś to, iż ogromny zasięg marketingowy streamingowego giganta grozi całkowitym przysłonięciem tożsamości zespołu na rynku muzycznym.
Sukces animacji, żądania zespołu i odpowiedź Netflixa
KPop Demon Hunters zadebiutowało w czerwcu ubiegłego roku, a produkcji udało się sięgnąć po tytuł najchętniej oglądanego filmu w historii tytułowej platformy. Może się ona również pochwalić Oscarami za najlepszą produkcję animowaną i najlepszą piosenką. Aby kuć żelazo, póki wciąż jest gorące, Netflix postanowił nawiązać partnerstwo z firmą AEG Presents w celu zorganizowania trasy koncertowej na żywo, o czym publikę poinformowano w maju. Pytaniem pozostaje, czy omawiany pozew skutecznie nie ukróci tych planów.
Jak już zostało wspomniane, grupa Demon Hunter domaga się sądowego zakazu używania nazwy „KPop Demon Hunters” w odniesieniu do muzyki, gadżetów i koncertów na żywo, pragnie także otrzymać odszkodowanie finansowe z tytułu wyrządzonych do tej pory szkód. W odpowiedzi przedstawiciele Netfliksa oświadczyli, iż stawiane zarzuty są całkowicie pozbawione podstaw i zapowiedzieli zdecydowaną obronę swoich praw przed sądem.








![AI zabiło tanie smartfony. Pochylmy głowy w milczeniu i oddajmy im cześć [FELIETON]](https://pcformat.pl/wp-content/uploads/2026/08/Screenshot_8-768x396.jpg)


0 komentarzy