Przejdź do treści

„W skardze Apple nie opisano w wystarczającym stopniu informacji, które miałyby być objęte ochroną tajemnicy handlowej”. OpenAI żąda odrzucenia pozwu

3 minuty czytania

OpenAI zbywa zarzuty Apple, twierdząc, że firma wykorzystuje pozew do odwrócenia uwagi od swoich niepowodzeń.

OpenAI oficjalnie zwróciło się do amerykańskiego sądu z wnioskiem o całkowite odrzucenie pozwu złożonego przez Apple. Producent iPhone’ów oskarżył twórców ChatuGPT oraz swoich dwóch już byłych pracowników o kradzież tajemnic handlowych w celu przyspieszenia prac nad własnymi urządzeniami elektroniki użytkowej. Jak podaje agencja Reuters, Sam Altman i spółka stanowczo odpierają zarzuty, twierdząc, że opracowywana przez nich technologia powstaje zupełnie od podstaw, a pozew złożony przez giganta z Cupertino jest niczym więcej, jak tylko próbą maskowania problemów firmy z zatrzymywaniem talentów oraz opóźnieniami we wdrażaniu sztucznej inteligencji.

Od przyjaciół do wrogów

Opisywany spór został zapoczątkowany w lipcu, kiedy to do sądu trafił pozew złożony przez Apple przeciwko OpenAI i dwóm byłym pracownikom „jabłkowej” korporacji. Przedsiębiorstwo zostało oskarżone o systematyczne pozyskiwanie i wykorzystywanie poufnych danych dotyczących technologii pierwszej ze wspomnianych firm, co, jak nietrudno się domyślić, nie przypadło jej do gustu i poskutkowało wytoczeniem ciężkich dział. Do nielegalnego transferu wiedzy miało dochodzić poprzez podkradanie specjalistów, aczkolwiek OpenAI podobno próbowało wyciągać informacje także od dostawców i w trakcie samych procesów rekrutacyjnych.

Głównym celem tych działań miało być szybkie rozwinięcie przez OpenAI własnego działu zajmującego się sprzętem – choćby takim jak niedawno ujawniony kontroler. Ambicje przedsiębiorstwa podobno sięgają jednak o wiele dalej, albowiem, według analityków, pracuje ono także nad własnym smartfonem lub nową kategorią urządzeń osobistych wspieranych przez sztuczną inteligencję.

Chociaż obecnie relacja między Apple i OpenAI sprowadza się do przedstawiania zarzutów i ich zbywania, tak jeszcze dwa lata temu obie korporacje były partnerami i ogłosiły integrację ChatuGPT z ekosystemem giganta z Cupertino. Liczne zgrzyty uniemożliwiły jednak skuteczną współpracę, a drogi firm nie tyle się rozeszły, ile przecinają już praktycznie wyłącznie podczas spotkań w sądach.

OpenAI zbywa zarzuty Apple

W złożonym w sądzie wniosku o odrzucenie powództwa prawnicy OpenAI jednoznacznie stwierdzili, iż firma nie ma ani potrzeby, ani nawet chęci, aby korzystać z będących własnością Apple tajemnic handlowych. Jak podkreślono, ekipa Altmana pracuje nad autorskimi rozwiązaniami, które fundamentalnie różnią się od jakichkolwiek produktów oferowanych dotąd przez giganta z Cupertino.

Co zaś tyczy się samych zarzutów – w ocenie OpenAI, Apple nie zdołało precyzyjnie opisać informacji, które miałyby podlegać ochronie jako tajemnica handlowa, a roszczenia sprowadzają się do garści zbyt ogólnych wzmianek.

W pozwie firmy Apple nie opisano w wystarczającym stopniu informacji, w odniesieniu do których domaga się ona ochrony jako tajemnicy handlowej; ogólne kategorie dotyczące rozwoju produktów nie są wystarczające, by pozwolono na kontynuowanie postępowania po złożeniu wniosku o oddalenie sprawy. Nie należy zezwalać Apple na wykorzystywanie bezpodstawnego i pozorowanego pozwu sądowego w celu zrekompensowania swoich niedociągnięć na rynku pozyskiwania talentów i utrzymania pracowników, a także niepowodzeń w zakresie wdrażania sztucznej inteligencji do swoich produktów.

W dokumentach sądowych OpenAI sugeruje, że bezpodstawny pozew stanowi jedynie pretekst, który ma odwrócić uwagę od słabości Apple na rynku pracy, trudności z zatrzymaniem kluczowych pracowników oraz opóźnień w integracji technologii AI z własnymi produktami (w tym miejscu wypada wspomnieć o odświeżonej Siri). Czy tak jest w rzeczywistości – to już ustali amerykański wymiar sprawiedliwości.

0 komentarzy

Zostaw komentarz