Pamiętam, że składając nowy komputer na początku października ubiegłego roku, z ciekawości rzuciłem okiem na ceny GeForce'ów RTX 5090. Wówczas tańsze odsłony tej karty można było dostać w okolicach 10 000 zł, co i tak wystarczyło, żebym stwierdził, iż zdecydowanie jest to zbyt wygórowany wydatek w stosunku do oferowanych możliwości i skoku wydajności względem dwukrotnie tańszych RTX-ów 5080. Cóż, gdybym wiedział, że po niespełna roku byłbym w stanie zarobić na sprzedaży karty graficznej równowartość kilku miesięcznych minimalnych pensji, nawet nie zastanawiałbym się nad zakupem. Aktualnie kupno nowego RTX-a 5090 to już wydatek rzędu mniej więcej 25 000 zł, a winą za taki stan rzeczy możemy obarczyć, jakżeby inaczej, firmy skupione wokół sztucznej inteligencji. Skupują one całe palety produktów Nvidii, tym samym prowadząc do niedoborów na rynku i windowania cen ochłapów pozostawionych dla konsumentów.
Firmy AI hurtowo wykupują RTX-y 5090
Jak wychwyciła redakcja VideoCardz, serwis HKEPC opublikował fotografie z zakładów składających serwery AI, na których widać palety wypełnione pudełkami sklepowych wersji kart GeForce RTX 5090, przygotowanych do montażu w zestawach wieloprocesorowych.
Mimo że z myślą o takich konstrukcjach produkowane są osobne układy, jak choćby RTX PRO 6000, przedsiębiorstwa nie stronią od wykupywania zapasów kart tworzonych przede wszystkim dla graczy.
Podkreślono, iż trend ten trwa od dłuższego czasu, a jego początek datowany jest nawet na kwiecień 2025 roku, choć wtedy skoki cen nie były jeszcze aż tak odczuwalne. Ogromne zapotrzebowanie ze strony sektora komercyjnego sprawiło, że ceny detaliczne najtańszych modeli z początkowych 2000 dolarów wystrzeliły do poziomu około 5000 dolarów w USA oraz ponad 5200 euro na rynku europejskim.
Brak możliwości czy chęci do działania ze strony Nvidii
Zwrócono przy tym uwagę, iż w teorii Nvidia jest w stanie ukrócić proceder polegający na wykorzystaniu konsumenckich kart graficznych w serwerach AI, podobnie jak miało to miejsce w przeszłości podczas boomu na kryptowaluty i skupowaniem GeForce'ów przez domorosłych górników.
VideoCardz wskazuje na to, iż gigant z Santa Clara udowodnił możliwość obniżenia wydajności w zadaniach AI (mowa tu o spadku z 3352 do 2375 AI TOPS) oraz zablokowania pracy w trybie multi-GPU przy jednoczesnym utrzymaniu wysokiej wydajności w grach na przykładzie chińskiej wersji 5090 D, co akurat zrobiono w celu spełnienia wymogów eksportowych. Na chwilę obecną Nvidia nie pokusiła się nawet o wprowadzenie zasad zapobiegających hurtowym zakupom u partnerów i dystrybutorów, mimo że śledzenie numerów seryjnych kart trafiających do serwerów komercyjnych podobno nie stanowiłoby dla korporacji żadnego problemu.
Mając jednak na względzie, iż przedsiębiorstwo zaczęło stawiać sztuczną inteligencję na pierwszym miejscu (co nie powinno być żadną niespodzianką – wszak AI okazała się kopalnią złota dla technologicznych gigantów, a przy okazji zmorą dla portfeli przeciętnych zjadaczy chleba), ziszczenie się scenariusza zakładającego celowe obniżenie osiągów GeForce'ów RTX 5090 w pracy z algorytmami zdaje się mało prawdopodobne. Jeśli nie zdążyliśmy kupić wymarzonej karty, kiedy była jedynie "trochę droga" (tanią nie sposób jej nazwać w żadnym z momentów jej istnienia), tak teraz musimy pogodzić się z tym, iż nawet jeśli w jednym ze sklepów uda nam się wypatrzyć dostępny egzemplarz, to przyjdzie nam za niego naprawdę słono zapłacić.










![Steam Machine po 2 miesiącach – Valve stworzyło świetny sprzęt, ale rynek nie ma dla niego litości [TEST]](https://pcformat.pl/wp-content/uploads/2026/09/wesgdfghb-768x576.jpg)
0 komentarzy