Znacząca podwyżka cen Steam Decka od kilku dni rozpala internet i trudno się temu dziwić – z taniego sprzętu do grania w podróży, stał się on drogą zabawką z podzespołami sprzed czterech lat. Wiele osób krytykuje Valve za tak drastyczne działania, a do tego „pociągu” dołączył także szef Epic Games – Tim Sweeney. We wpisie na portalu X w prześmiewczy sposób stwierdził, żę „Wszyscy tutaj są zbyt surowi” i podwyżka cen Steam Decka jest związana z tym, że koszty komponentów wzrosły, a „trendy gospodarcze spowodowały poważne zakłócenia w łańcuchu dostaw części do megajachtów”. To oczywista szpilka wbita w szefa Valve – Gabe’a Newella – znanego z pozowania do zdjęć na tle drogich jachtów.
Mało kto jednak zgodził się z Timem, a w sekcji komentarzy pod postem większość osób zaczęła krytykować… samego Sweeneya. Najpopularniejsze hasła odnosiły się do masowych zwolnień, które Epic Games przeprowadziło w tym roku (ponad 1000 osób straciło pracę), ale także do kiepsko działającego launchera Epic, który nie został ulepszony od dłuższego czasu, mimo że Fortnite jest prawdziwą „drukarką pieniędzy” dla firmy.
To nie pierwszy raz, gdy Tim Sweeney atakuje Gabe’a Newella – już wcześniej narzekał na monopolistyczną (jego zdaniem) pozycję Valve. Także wtedy jego słowa nie spotkały się z uznaniem graczy, którzy twierdzili, że szef Epic Games nie rozumie sedna problemu, o którym pisze, albo nawet wprost kłamie, żeby przyciągnąć graczy do swojego sklepu.
0 komentarzy