Przejdź do treści

Projekt Helix pod koniec 2027 roku? Wewnętrzna dokumentacja rzuca światło na spodziewaną datę premiery

3 minuty czytania

Chociaż sytuacja na rynku zdecydowanie nie sprzyja wypuszczaniu nowego sprzętu, Microsoft podobno jest zdeterminowany udostępnić nowego Xboksa w sezonie świątecznym przyszłego roku.

Wszystko wskazuje na to, że Microsoft nie zamierza opóźniać premiery swojej nowej konsoli (a raczej hybrydy konsoli i peceta). Jak wynika z wewnętrznej notatki autorstwa dyrektor zarządzającej Xboksa, Ashy Sharmy, gigant z Redmond aktywnie przygotowuje się do debiutu następcy Xboksów Series X|S, zaplanowanego na okres przedświąteczny 2027 roku. Co ciekawe, informacja ta pojawiła się w momencie, gdy korporacja głowi się nad tym, jak wyjść obronną ręką z trwającego kryzysu pamięci.

Nowego Xboksa powinniśmy zobaczyć przed końcem przyszłego roku

Przez dłuższy czas w branży spekulowano, że konsole nowej generacji mogą zadebiutować znacznie szybciej. Plany te zweryfikował jednak poważny kryzys na rynku komponentów, wywołujący lawinowe wzrosty cen sprzętu. Skutkiem tego były odczuwalne podwyżki cen liczących już sobie kilka lat na karku urządzeń, takich jak PlayStation 5 i Steam Deck. Część analityków obawiała się, że producenci zostaną zmuszeni do odłożenia premier nowej generacji w czasie, jednak najnowsze poszlaki wskazują na to, iż Microsoft konsekwentnie dąży do wypuszczenia Heliksa jeszcze przed końcem 2027 roku.

W ujawnionym memorandum, o którym wspomniała redakcja IGN, Asha Sharma otwarcie opisuje wyzwania związane z dostępnością materiałów. Kluczowym elementem dokumentu jest jednak bezpośrednia wzmianka o planach dotyczących końcówki przyszłego roku. Eksperci wskazują, że tak ukierunkowane działania nie dotyczą planowanej na najbliższy czas rocznicowej edycji Xbox Series X|S z okazji 25-lecia marki, lecz zupełnie nowej platformy. A tą, jak już dobrze wiemy, jest zapowiedziany kilka miesięcy temu Projekt Helix.

Tanio już było?

Jednym z najbardziej niepokojących punktów notatki Sharmy jest prognoza dotycząca kosztów produkcji nadchodzącego urządzenia. Microsoft szacuje, że komponenty służące do przechowywania danych (czyli moduły pamięci masowej i dyski) mogą stać się aż pięciokrotnie droższe niż jesienią ubiegłego roku. Tak drastyczny skok cen z pewnością przełoży się na ostateczną wartość rynkową nie tylko nadchodzącego sprzętu, ale i obecnie sprzedawanych modeli konsol. Jak napisała szefowa Xboksa:

Jeśli chodzi o sprzęt, obecnie mamy do czynienia z kryzysem. Dotyczy to całej branży – koszty rosną wykładniczo. Zazwyczaj na tym etapie cyklu generacyjnego wynoszą one około 50% kosztów wprowadzenia produktu na rynek, a obecnie obserwujemy ich wzrost aż 2,75-krotny. Tak, ceny są oczywiście jednym z czynników, ale musimy rozważyć również inne możliwości.

To jednak nie wszystko, co miało do powiedzenia na temat spodziewanej drożyzny Asha. Kontynuując:

Będziemy nadal analizować nowe modele biznesowe. Uważam, że właśnie tego potrzebuje rynek konsol, a nie tylko najbardziej ekskluzywnej i wydajnej konsoli na świecie. Doszliśmy do punktu, w którym trudno sobie wyobrazić, by szeroka publiczność była w stanie wydać tysiące dolarów na konsolę nowej generacji, dlatego sądzę, że jeszcze w tym roku zaczniemy obserwować radykalnie odmienne modele biznesowe, których pojawienia się nigdy się nie spodziewaliśmy.

Na koniec warto przypomnieć, iż podczas ostatniego pokazu swoich gier Microsoft całkowicie przemilczał kwestie związane z Heliksem. Idealną okazją do prezentacji konsoli może okazać się listopad, kiedy przypada 25. rocznica istnienia marki Xbox. Jeśli jednak i wtedy nie zobaczymy sprzętu w akcji, kolejne okno otwiera się w grudniu, przy okazji gali The Game Awards.

0 komentarzy

Zostaw komentarz